Tobiasz Le wróci do organizacji RFA, gdzie stanie przed szansą zdobycia mistrzowskiego pasa. Polski zawodnik kategorii koguciej zmierzy się z niepokonanym Dávidem Šajbenem podczas wrześniowej gali RFA 33 w Bratysławie. Oznacza to również, że kibice nie zobaczą go na wrześniowym wydarzeniu KSW w Libercu.
Tobiasz Le spróbuje sięgnąć po mistrzowski tytuł poza organizacją KSW. Jak ogłoszono, reprezentant Polski wystąpi na gali RFA 33, która odbędzie się 25 września w Bratysławie.
Rywalem zawodnika KSW będzie niepokonany mistrz kategorii koguciej RFA, Dávid Šajben (6-0). Stawką pojedynku będzie pas organizacji należący do Słowaka.
Dla Le będzie to powrót do RFA po ponad trzech latach. W 2023 roku stoczył tam dwa pojedynki – najpierw przegrał jednogłośną decyzją z Marko Bakhitem, a następnie efektownie znokautował Daniela Ljaškę już w pierwszej rundzie.
Od tamtej pory 26-latek związał się z KSW, gdzie wypracował bilans 4-1. Po porażce z Mariuszem Joniakiem wrócił na zwycięską ścieżkę i wygrał trzy kolejne walki. W październiku 2025 roku pokonał jednogłośną decyzją Alfana Rochera-Labesa, a w kwietniu tego roku wygrał z Sebastianem Decowskim, również na pełnym dystansie.
Ogłoszenie walki oznacza, że Tobiasz Le nie wystąpi podczas wrześniowej gali KSW w Libercu. Po przekonującym zwycięstwie nad Sebastianem Decowskim wielu kibiców spodziewało się jego obecności na czeskiej karcie, jednak zamiast tego Polak powalczy o mistrzowski pas organizacji RFA.
Zobacz także: Jon Jones wskazał faworyta UFC 330: „Islam Makhachev może być jednym z najlepszych na świecie”
źródło: RFA
























