Trener Bartosz Jezierski opublikował pięciominutowe nagranie, w którym szczegółowo wyjaśnił powody zakończenia współpracy z Mateuszem Gamrotem. Szef Czerwonego Smoka ujawnił kulisy spornego nagrania reklamowego w klubie oraz kwestie finansowe, które doprowadziły do rozstania.

Po burzliwym początku weekendu, gdy Mateusz Gamrot poinformował o otrzymaniu wypowiedzenia, a Czerwony Smok wydał oficjalne oświadczenie zaprzeczające tej wersji, trener Bartosz Jezierski postanowił osobiście odnieść się do całej sytuacji. W obszernym nagraniu wideo szef poznańskiego klubu przedstawił swoją perspektywę wydarzeń i ujawnił szczegóły, które doprowadziły do zakończenia wieloletniej współpracy.

Witam wszystkich. Odpowiadając na wczorajszą informację o oświadczeniu Mateusza Gamrota, pragnę zdementować informację o rzekomym usunięciu z klubu. Zawodnikowi postawiłem dwa warunki dotyczące dalszej współpracy.

rozpoczął Jezierski.

Trener ujawnił, że pierwszym warunkiem były przeprosiny za zachowanie związane z nagrywaniem spotu reklamowego w klubie oraz „poziom dyskusji i brak szacunku w konwersacjach”, które nastąpiły po tym nagraniu.

Chciałbym jednocześnie przeprosić wszystkich rodziców naszych zawodników, naszych beneficjentów, naszego klubu, którzy niestety mieli utrudniony dostęp do sali i bez mojej zgody zostali zatrzymywani przed wejściem do klubu, w związku z czym wykonywanie treningów i pracy trenerów personalnych było utrudnione.

powiedział szef Czerwonego Smoka.

Drugim, kluczowym warunkiem okazała się kwestia finansowa. Trener ujawnił, że zaproponował Gamrotowi nowe warunki rozliczania się z klubem.

Drugim warunkiem było dopracowanie albo zamknięcie naszych wcześniejszych uzgodnień finansowych dotyczących rozliczania się. Była to twarda propozycja z mojej strony, ostateczna, minimum 5% z rozliczeń z każdej walki. Oczywiście dzielona na wszystkich trenerów, bo tak zawsze robimy.

wyjaśnił szef Czerwonego Smoka.

Zresztą to i tak nie uważam, że to jest uczciwa kwota w stosunku do innych zawodników. Niemniej jednak lubiliśmy tutaj zgodnie z trenerami się pochylić nad tym przypadkiem. A nie po prostu jak to wcześniej miało miejsce jeden i mniej procent.

kontynuował Jezierski, sugerując, że dotychczasowe rozliczenia były symboliczne.

Trener zdecydowanie odciął się od zarzutów, jakoby klub nagle zainteresował się pieniędzmi zawodnika po jego sukcesach w UFC.

Tutaj od razu uciszam głosy wszystkich, którzy twierdzą, że chłopak zaczął zarabiać i nagle chcemy się przyklejać do jego pieniędzy. Absolutnie nie. Po naszej stronie zawsze była pasja, co zresztą pokazuje nasze zachowanie w związku z tym rozliczeniem akurat.

podkreślił.

Jezierski zaproponował również możliwość wspólnego wyjaśnienia całej sytuacji.

Możemy oczywiście jakichś szczegółowych wyjaśnień udzielić podczas dyskusji z Mateuszem w jakimś wspólnym wywiadzie. Jeżeli Mateusz będzie uważał, że jest to nieprawda, to co tutaj powiedziałem. Także chętnie skonfrontuję to.

zaznaczył trener.

Z jednej kwestii się Mateusz wywiązał, przeprosił mnie. Co prawda liczyłem na troszkę inne przeprosiny w sensie dłuższego zdania złożonego, a nie słowa przepraszam. Także oczywiście nie było to dla mnie wielkim problemem. Natomiast nie przystał on na ten warunek 5%. No i powiedział, że w takim razie to kończymy współpracę. No to kończymy.

relacjonował szef Czerwonego Smoka.

I w ten sposób zakończyliśmy tę współpracę, podaliśmy sobie rękę. Mateusz opuścił klub, także nie było to w żaden sposób zdalnie zrobione. Rozmawialiśmy wcześniej chwilę. Akurat ta rozmowa dotyczyła głównie szacunku, a nie poziomu rozliczeń.

dodał Jezierski.

Trener ujawnił również, że przedstawił Gamrotowi szczegółowe rozliczenia z całej współpracy.

Rozliczenia to była chwila. Wręczyłem Mateuszowi kartkę z rozliczeniami. Mogłem się pomylić w jakichś tam walkach o jakieś tam widełki. Także otrzymał dokładnie stan swoich zarobków. Jak rósł u nas w klubie finansowo, a gdzie byliśmy my.

wyjaśnił.

Jezierski zaproponował również Gamrotowi czas na przemyślenie decyzji.

Generalnie zaproponowałem Mateuszowi też, że może przemyśleć tą sytuację przez czas przygotowań w ATT. Ale jakbym nie chciał skorzystać z mojej propozycji. Był przekonany, że nie chce współpracować już na takim poziomie rozliczeń.

powiedział trener.

Myślę, że tak jak powiedziałem wcześniej, wszystkie kwestie możemy rozwiać w jakimś wywiadzie konfrontując się. Więc nie ma tutaj we mnie złości. Życzę Mateuszowi jak najlepiej. Natomiast ze względu na szacunek do siebie też po prostu nie przestałem na dalszą możliwość współpracy na takim poziomie. Bo wielokrotnie powodowało to małe napięcia w naszym teamie.

podsumował szef Czerwonego Smoka.

Nagranie Jezierskiego to kolejny element układani. Wersja trenera sugeruje, że to Gamrot ostatecznie odmówił przyjęcia nowych warunków współpracy, co pokrywa się z oficjalnym oświadczeniem klubu, ale stoi w sprzeczności z tym, co sam zawodnik przekazał swoim fanom.

Gamrot związany był z poznańskim klubem od 2017 roku i to właśnie w barwach Czerwonego Smoka zdobywał mistrzowskie pasy KSW. Obecnie przebywa w American Top Team na Florydzie, gdzie szykuje się do kolejnego występu w UFC. Coraz więcej wskazuje na to, że jego powrót do oktagonu może nastąpić już we wrześniu podczas gali UFC w Paryżu.

 

Źródło: Instagram/ Czerwony Smok