UFC 243 – typowanie

Grafika: Marek Romanowski/inthecage.pl

UFC wraca do Australii z przytupem. W walce wieczoru na stadionie w Melbourne zobaczymy mistrza Roberta Whittakera który zmierzy się z posiadającym tymczasowy pas Israelem Adesanyą. Przedstawiamy nasze przewidywania na wybrane pojedynki.

Robert Whittaker (20-4) vs. Israel Adesanya (17-0)

Starcie między dwoma mistrzami – regularnym, Robem Whittakerem oraz tymczasowym, Israelem Adesanyą zapowiada się na świetną stójkową wojnę. Czysto teoretycznie – wynik pojedynku nie jest jakoś szczególnie trudny do przewidzenia, natomiast – jak dobrze wiemy – w MMA może się zdarzyć wszystko. Kiedy Rob ostatni raz pojawił się w oktagonie, w czerwcu 2018 roku tocząc rewanżowy pojedynek z Yoelem Romero, Adesanya miał na swoim koncie dopiero dwie walki dla amerykańskiej organizacji. Od tamtej pory stoczył jeszcze 4 zwycięskie boje, a „The Reaper” zmagał się wówczas z masą kontuzji, zlizywal rany po niesamowitej wojnie z Romero oraz walczył z problemami mentalnymi. Czy 50 min spędzonych w klatce z Yoelem Romero odbije się negatywnie na dalszej karierze Whittakera? Ależ oczywiście, wielu zawodników po takich bataliach już nigdy nie wróciło na właściwe tory. Poza aspektami teoretycznymi, w praktyce mamy dwóch niesamowitych stojkowiczów. Obaj mogą się pochwalić świetnym cardio, niebywałym sercem do walki, genialnym fighting IQ, nieprawdopodobną twardością i sporą siłą ciosu. Ponadto, „The Last Stylebender” na swoją korzyść ma także ogromny zasięg, który w każdej walce doskonale wykorzystuje. Rob zapewnia, że jest lepszy w każdym aspekcie walki, czy jednak aby na pewno? O tym przekonamy się już w nocy z soboty na niedzielę. Aktualny mistrz jednak zdecydowanie nie jest faworytem tego starcia. Może w każdym momencie trafić niepokonanego Adesanyę, ale bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym to pretendent trzymając czempiona na dystans – wypunktuje go w ciągu 25 min walki. Typ: Israel Adesanya przez decyzję sędziów.

Al Iaquinta (14-5-1) vs. Dan Hooker (18-8)

Niezwykle ciasna do typowania walka. Al Iaquinta wraca do oktagonu po świetnej lecz przegranej walce z Donaldem Cerrone. Hooker w swoich ostatnich pięciu walkach tylko raz zaznał goryczy porażki. Jego ostatnią ofiarą był James Vick, który efektownie padł po ciosach „Hangmana”. Hooker posiada niezwykle mocny cios oraz świetnie poukładaną stójkę. Iaquinta jest przekrojowym zawodnikiem, z pewnością przewaga zapaśnicza będzie po stronie byłego pretendenta do pasa, jednak ciężko będzie zamknąć na siatce i obalić Hookera. Posiada on świetną pracę nóg, która powinna pozwolić mu utrzymać walkę na nogach i wygrać dwie z trzech rund. Hooker, decyzja.

Tai Tuivasa (10-2) vs. Sergey Spivak (9-1)

Po świetnym starcie w UFC, Tai Tuivasa znalazł się w ciężkiej sytuacji. Najpierw trzy wygrane z rzędu, następnie dwie porażki. Szczególnie porażka z Dos Santosem może być dla Tuivasy bolesna, gdyż miał swoje momenty w tym pojedynku. Spivak w swoim debiucie szybko poległ z Waltem Harrisem. co ciekawe wcześniej wygrał ze znanym w Polsce, Ivo Cukiem. Faworytem pojedynku jest Tuivasa który przed swoją publicznością powinien rozstrzygnąć starcie na swoją korzyść. Tai Tuivasa TKO 1 runda.

Luke Jumeau (13-4) vs. Dhiego Lima (14-7)

Brazylijczyk to weteran UFC, po porażkach z Taylorem i Okamim odbudował się dwoma zwycięstwami. Jumeau w UFC do tej pory stoczył trzy walki, wygrywając dwie. W ostatniej walce pokonał Daichi Abe. Lima będzie miał przewagę piętnastu centymetrów zasięgu ramion. Powinno to być kluczowe w tym starciu. Brazylijczyk powinien być w stanie ciosami prostymi dystansować i kontrolować pojedynek. Dhiego Lima, decyzja.