UFC 245 – typowanie redakcyjne i kursy bukmacherskie od Fortuny

103
Grafika: Marek Romanowski/inthecage.pl

Hitowa na papierze gala UFC 245 coraz bliżej. Już  dziś w nocy przekonamy się, czy status tej niesamowitej gali potwierdzi się także w klatce. Przed nami trzy pojedynki o pas oraz występ Polaka, Oskara Piechoty. Sprawdźcie, jak typujemy poszczególne starcia. Pamiętajcie, że walki z tej karty możecie obstawiać na eFortuna.pl.

170 lb: Kamaru Usman (15-1) vs. Colby Covington (15-1)

Grzegorz: Kamaru Usman vs. Colby Covington to starcie, w którym obaj zawodnicy mają niesamowicie dużo wspólnych mianowników. Po pierwsze, obaj mają identyczny bilans: 15-1. Obaj jedyne porażki w karierze ponieśli przez poddania, obaj mogą się pochwalić zwycięstwami decyzjami nad Rafaelem dos Anjosem oraz Demianem Maią. I wreszcie, obaj dysponują niebywałą kondycją i specjalizują się w zapasach.
To teraz może skupmy się na różnicach. Siła ciosu, warunki oraz siła fizyczna będą zdecydowanie po stronie Kamaru Usmana, któremu z pewnością ułatwi to wciskanie Covingtona w siatkę i szukanie tam szans na obalanie. Czy aby jednak na pewno mu się to uda? Otóż można mieć wątpliwości, gdyż Colby to nie Tyron Woodley, który regularnie cofa się na ogrodzenie oktagonu. Covington jest bardzo „lotny” na nogach, co będzie stanowiło problem dla Usmana.
Pretendent i zarazem były tymczasowy mistrz UFC – poza przewagą szybkościową, będzie miał po swojej stronie także lepiej poukładaną stójkę oraz umiejętność łączenia płaszczyzn. Trudno sobie jednak wyobrazić Covingtona obalającego Usmana. Stroną obalającą i szukającą klinczu będzie z pewnością w tej walce mistrz pochodzący z Nigerii. Choć nie sposób wykluczyć stójkowych wymian, z których raczej obaj zawodnicy niespecjalnie słyną, gdyż zła krew między nimi osiągnęła ogromne rozmiary.
Podsumowując: walka raczej nie skończy się przed upływem 25 minut i raczej werdyktem nie będzie 3x 50-45 dla żadnego z zawodników. Będzie to bardzo wyrównana rywalizacja, która po 5 rundach skończy się punktacją 48-47 dla jednego z zawodników. Zawodnikiem tym będzie Kamaru Usman, który znajdzie receptę na wdrożenie swojego wymęczającego (nie tylko przeciwnika) planu na walkę. Kontrolowaniem, dociskaniem do siatki i obaleniem oraz krótkimi ciosami w klinczu, mistrz będzie w stanie urwać przynajmniej 3 rundy z 5 i zachowa pas na swoich biodrach. Typ: Kamaru Usman przez decyzję.
Typujący Usmana: Grzegorz, Bartosz, Tomasz, Olimpia, Mariusz, Paulina
Typujący Covingtona: Marek, Martyna,

Kursy na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Usman: 1.55
Covington: 2.29

145 lb: Max Holloway (21-4) vs. Alexander Volkanovski (20-4)

Grzegorz: Przed mistrzem kategorii piórkowej, Maxem Hollowayem prawdziwy test w postaci Alexandra Volkanovskiego, czyli przekrojowego zawodnika, który ma papiery na odebranie pasa dominatorowi.
Max Holloway to przede wszystkim stójkowicz, który doskonale potrafi bronić obaleń i wręcz „zajeżdża” rywali nieustanną presją i mnóstwem ciosów weń wyprowadzanych. Nie wkłada w nie siły, lecz kumuluje ich ogrom. Alex Volkanovski zaś, jest wielopłaszczyznowym zawodnikiem MMA. Wywodzi się z zapasów oraz kickboxingu, obie dyscypliny trenował niegdyś równolegle.
Pretendent potrafi szachować swoich rywali. Nie ma problemów z narzuceniem swojej gry, to on decyduje, w jakiej płaszczyźnie będzie się toczył pojedynek. Czy będzie natomiast w stanie obalić mistrza? Być może, choć Holloway raczej nie da sobie zrobić większej krzywdy w parterze.
W stójce karty powinien rozdawać Max, który szybko znajdzie sposób na niewygodnego stylistycznie Alexandra. Aby wygrać walkę z Volkanovskim trzeba przede wszystkim samemu inicjować atak i nie oddawać mu pola. Bardzo duży błąd w walce z Alexem popełnił José Aldo, który skupił się wyłącznie na kontrach. Max tego nie zrobi, bo to on jest zawsze strona napierająca.
Oczywiście, Volkanovski ma wszelkie argumenty, aby zakończyć walkę z pasem na biodrach. Wielokrotnie nokautował już swoich poprzednich rywali, ale… tym razem stanie naprzeciwko zawodnika, który nigdy w karierze nie zaliczył desek. Najbardziej realny scenariusz to Max Holloway wygrywający decyzją z Alexandrem Volkanovskim po twardej i ciężkiej walce dla obu zawodników. Typ: Max Holloway przez decyzję sędziów.
Typujący Holloway’a: Marek, Grzegorz, Bartosz, Olimpia, Mariusz, Paulina
Typujący Volkanovskiego: Martyna, Tomasz

Kursy na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Holloway: 1.53
Volkanovski: 2.34

135 lb: Amanda Nunes (18-4) vs. Germaine de Randamie (9-3)

Olimpia: Na papierze zapowiada się jedna z ciekawszych walk kobiecych w UFC. Na dodatek na szali czeka pas wagi koguciej. Obie zawodniczki są w mocnej formie, co widać po ich zwycięskich seriach (Nunes – 9 , de Randamie – 5).
Rozkład walk mistrzyni robi o wiele większe wrażenie (Shevczenko, Rousey, Cyborg, Holm), ale „Iron Lady” jest na fali po ekspresowym wygraniu przez TKO z Aspen Ladd.
Jak to jednak będzie wyglądać w klatce? Czy Holenderka będzie zdolna powtórzyć wynik ostatniej walki? Przewaga gabarytów i zasięgu jest po jej stronie. Obie posiadają moc w uderzeniach i świetną obronę przed obaleniami. To już daje nam pierwszy ogląd walki: możliwe, że stoczy się głównie w stójce. Ale ostatnim razem (panie walczyły już ze sobą w UFC w 2013) ta obrona na niewiele się zdała gdy z klinczu Amanda przeniosła starcie do parteru i tam wykończyła „Żelazną Damę” łokciami. Zapewne więc de Randamie będzie starała się walczyć na dystansie i szukać odpowiedniej okazji by ustrzelić mistrzynię, bo przewaga grapplingu jest po stronie Brazylijki. W stójce jednak będzie trzeba być bardzo ostrożnym, bo Amanda widzi w klatce bardzo wiele – każdy odsłonięty centymetr głowy natychmiast staje się jej celem. Najczęściej takie „polowanie” kończy się skutecznym ciosem lub kopnięciem. Tak było choćby w walce z Holm, gdzie po próbie frontkicku Holly opuściła lewą rękę i Nunes zauważyła to i natychmiast przywaliła wysokim kopnięciem, które w głównej mierze zdecydowało o wyniku walki.
Więc Holenderka będzie musiała bardzo się pilnować zarówno w stójce jak i przed zejściem w parter. Możliwe, że zmotywowana ostatnią walką de Randamie będzie czasem próbowała skrócić dystans, prowokując mistrzynię do ataku, i tam będzie szukała kontry. Ale jak pisałam wyżej – Nunes widzi naprawdę dużo, o wiele więcej niż jej przeciwniczki – zawsze jest o krok do przodu. W stójce to kompletna zawodniczka, a że Germaine nie będzie uciekać na inne poziomy to szansa, że „Lwica” skończy starcie przed czasem jest bardzo duże. Moc w uderzeniach jest: Nunes nokautowała takie gabarytowe olbrzymy jak Holm i Cyborg, które wcześnie nigdy nie przegrywały w ten sposób swoich walk. Jeden cios może zdecydować o wyniku – wystarczy zachwiać przeciwniczką i dokończyć dzieła. Moje typowanie to: Amanda Nunes przez TKO w pierwszej rundzie.
Typujący Nunes: Marek, Martyna, Grzegorz, Bartosz, Tomasz, Olimpia, Mariusz, Paulina
Typujący de Randamie:

Kursy na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Nunes: 1.30
de Randamie: 3.21

135 lb: Marlon Moraes (22-6-1) vs. Jose Aldo (28-5)

Michał: Będzie to debiut Aldo w wadze koguciej. Brazylijczyk, który publikował zdjęcia z przygotowań nie wyglądał imponująco, wręcz przeciwnie, Jose wyglądał bardzo źle. Nie wróży to dobrze. Moraes w ostatnim pojedynku mimo że poległ nie zaprezentował się źle, w walce z Henrym Cejudo postawił mu opór. Aldo natomiast dał się zdominować Alexowi Volkanowskiemu. Myślę że pierwsza runda może należeć do byłego dominatora wagi piórkowej, jednak kolejne rundy będą należeć do Moraesa. Typ: Marlon Moraes decyzja.
Typujący Moraesa: Martyna, Grzegorz, Paulina
Typujący Aldo: Marek, Bartosz, Mariusz

Kursy na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Moraes: 1.46
Aldo: 2.52

135 lb: Petr Yan (13-1) vs. Urijah Faber (35-10)

Grzegorz: Faber vs. Yan na papierze prezentuje się jako typowe starcie uderzacza z grapplerem. Przyglądając się obu zawodnikom dokładniej – sprawa nie jest już taka prosta.
Zarówno Faber potrafi znokautować rywala, a Yan mocno poprawił swoje zapasy. Na tyle, że jest w stanie obalić przeciwnika i go skontrolować. Ale wiadomo, że w tej potyczce, zawodnicy będą bazowali na swoich „koronnych” płaszczyznach. Rosjanin będzie w swoim stylu, starał się spychać Amerykanina na siatkę, co robi wręcz doskonale. Faber zaś, niekoniecznie potrafił w przeszłości tego unikać. Zwykł ustawiać się plecami na ogrodzeniu już kilkukrotnie, jednak jak będzie to wyglądało aktualnie, ciężko powiedzieć. Kilkukrotny pretendent do pasa mistrzowskiego zaskoczył wszystkich (pewnie nawet i samego siebie) swoim powrotnym starciem z Rickym Simonem, którego znokautował w 46 sekund, gdzie był totalnie skreślany. A jeśli miałby wygrać, to na pewno nie przez KO – mówili eksperci.
Ciężko jednak wyobrazić sobie Fabera nokautującego wytrawnego pięściarza jakim jest Yan. Według wielu, jest to najlepiej rozwinięty boksersko zawodnik w UFC. Czy będzie w stanie znokautować Fabera? Wielce prawdopodobne. Ciężko wyobrazić sobie sytuacje, w której Yan odklepuje Faberowi jakaś dźwignie czy duszenie, jednakże jest to na dobrą sprawę jedyna możliwa droga prowadząca Urijaha do zwycięstwa w tym, na papierze nierównym, boju. Rosjanin, posiadający raczej lepszą kondycję i zasób technik stójkowych + przyzwoitą obronę przed obaleniami, będzie utrzymywał starcie na nogach i – jeśli nie przez (T)KO – wygra decyzją. Bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jednak, po badawczej pierwszej rundzie – presja ze strony Yana na tyle mocna w drugiej (i ewentualnie też trzeciej) rundzie, zmuszająca Amerykanina do ustawienia się na siatce. Tam zapewne przyjmie kilka mocniejszych ciosów, padnie na deski i zostanie dobity mocnym ground and pound. Typ: Petr Yan przez TKO 2 rd.
Typujący Yana: Marek, Martyna, Grzegorz, Tomasz, Olimpia, Mariusz, Paulina
Typujący Fabera: Bartosz

Kursy na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Yan: 1.20
Faber: 4.04

170 lb: Geoff Neal (12-2) vs. Mike Perry (13-5)

Tomasz: Mike Perry vs Geoff Neal to ostatni pojedynek na karcie wstępnej. Neal powraca do oktagonu po nokaucie, który zafundował Niko Price’owi, z kolei Perry w swojej ostatniej walce musiał uznać wyższość Vicente Luque’a. Zacznijmy od 29-letniego Geoffa, który może się pochwalić bilansem 4-0 w organizacji UFC. Neal dysponuje kapitalną siłą ciosu i jest w stanie posłać na deski każdego, z kim przyjdzie mu się mierzyć. Czy to jednak wystarczy na Perry’ego? Nie zapominajmy, że „Platinum” jeszcze ani razu nie został znokautowany. Mike ma bardzo twardą szczękę i chętnie wdaje się w wymiany. Bilans w UFC może nie powala na kolana (6-5), ale przypomnijmy, że 28-letni Perry spośród 13 wygranych kończył swoich rywali aż 11 razy. Nie oszukujmy się, że obaj panowie posiadają kowadło w „łapie” i w każdej chwili mogą zakończyć pojedynek. Mój typ na tę walkę to Geoff Neal przez KO/TKO. Możliwe, że trochę przeceniam siłę i umiejętności 29-latka, ale według mnie cały czas się rozwija i jest technicznie lepszy od swojego rywala. Chociaż Perry jest twardy i na pewno nie będzie łatwo go znokautować to uważam, że popełnia masę błędów, które kiedyś zostaną wykorzystane i moim zdaniem to Geoff Neal zafunduje Mike’owi jego pierwszą porażkę przed czasem. Typ: Geoff Neal KO/TKO.
Typujący Neal’a: Martyna, Grzegorz, Tomasz, Mariusz
Typujący Perry’ego: Marek, Bartosz, Olimpia, Paulina

Kursy na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Neal: 1.40
Perry: 2.73

185 lb: Punahele Soriano (6-0) vs. Oskar Piechota (11-2-1)

Bartosz: To będzie z pewnością niezwykle ważna walka dla reprezentanta Polski. Aktualnie ma dwie porażki z rzędu w UFC. Bardzo możliwe, że po kolejnej przegranej będzie on zmuszony pożegnać się z amerykańską organizacją. Jednak w mojej opinii tak się nie stanie. Jak wszyscy wiemy Oskar specjalizuje głównie w walce w parterze. Nie raz udowadniał swoje mistrzostwo w tym aspekcie walki. Jest on również zawodnik zawodnikiem, który nie boi się zadawać ciosów co pokazał na UFC FN 126, gdzie znokautował Tima Williamsa. Dla Amerykanina, będzie to debiut dla Ultimate Fighting Championship więc na pewno będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Jest on niezwykle niebezpiecznym zawodnikiem. Amerykanin z pewnością posiada nokautujący cios oraz lubi kończyć rywali uderzeniami w parterze. Należy podkreślić, że w swojej karierze nie zaznał goryczy porażki. Jednak jest on o wiele mniej doświadczony od Polaka i to może mieć wpływ na przebieg tej konfrontacji. Moim zdaniem Oskar podejdzie do tego pojedynku na spokojnie i z początku będzie się starał punktować swojego rywala z dystansu wykorzystując swoją pracę nóg. Myślę, że cały czas będzie szukał idealnego momentu na sprowadzenie rywala do parteru, gdzie będzie starał się poddać rywala co może mu się udać już w pierwszej rundzie. Mój typ: Oskar Piechota poddanie 1 runda.
Typujący Piechotę: Grzegorz, Bartosz, Tomasz, Olimpia, Mariusz
Typujący Soriano: Marek, Martyna, Paulina

Kursy na tę walkę na efortuna.pl przedstawiają się następująco:
Piechota: 1.88
Soriano: 1.82

Jeśli chcesz obstawić tę lub inne gale MMA, zajrzyj koniecznie TUTAJ lub kliknij w banner poniżej.