Mingyang Zhang miał zostać bohaterem gospodarzy podczas gali UFC Macau, ale brutalnie zatrzymał go Alonzo Menifield. Amerykanin przetrwał szalone wymiany i ciężko znokautował chińskiego „Mountain Tigera” już w pierwszej rundzie.

Runda 1:

Obaj zawodnicy od początku ruszyli na środek oktagonu bez żadnego respektu. Mingyang Zhang i Alonzo Menifield natychmiast weszli w brutalną wymianę ciosów w półdystansie. Mocne akcje po obu stronach! Menifield został wyraźnie naruszony jednym z uderzeń Chińczyka, ale sam odpowiedział czystym kontrującym ciosem. Po krótkim uspokojeniu walki obaj ponownie rzucili się do otwartej wojny. Zanosiło się na błyskawiczny nokaut. Krótki klincz pod siatką tylko na chwilę zatrzymał tempo pojedynku. Menifield eksplodował serią mocnych ciosów, jednak Zhang odpowiedział własnymi bombami! Amerykanin był zamroczony, lecz momentalnie wrócił do walki. Potężny lewy prosty po stronie Menifielda! Chwilę później prawy podbródkowy i lewy sierp posłały Chińczyka na matę pod siatką! Menifield ruszył z dobitką, zasypując skulonego rywala kolejnymi lewymi ciosami. Sędzia Marc Goddard nie miał wyboru i przerwał walkę.