Pojedynek otwierający kartę główną UFC Macau zakończył się ogromnym chaosem. Su Mudaerji był blisko przełamania Alexa Pereza w drugiej rundzie, jednak potężne kopnięcie w krocze zakończyło starcie przed czasem.

Runda 1:

Alex Perez od początku próbował skracać dystans do znacznie wyższego Su Mudaerjiego. Obaj zawodnicy badali się w dystansie kopnięć, choć początek pojedynku był dość ostrożny i szarpany. Perez docisnął Chińczyka do siatki i pracował krótkimi ciosami z klinczu, szukając okazji do sprowadzenia. Mudaerji odepchnął rywala i wrócili na środek oktagonu. Amerykanin coraz lepiej odnajdywał się jednak w półdystansie. Mocna seria trzech ciosów po stronie Pereza! Chińczyk został cofnięty. Perez regularnie wchodził w zasięg i trafiał na głowę „Tybetańskiego Orła”. Próba sprowadzenia po stronie Amerykanina, lecz świetny sprawl Mudaerjiego! Pod koniec rundy to reprezentant gospodarzy niespodziewanie ruszył po obalenie, jednak nadział się na ciasno zapiętą gilotynę. Perez mocno dociskał chwyt aż do końca rundy.

Runda 2:

Mudaerji wyszedł do drugiej odsłony znacznie agresywniej. Potężny lewy po stronie Chińczyka! Perez został mocno naruszony. Mudaerji rzucił się za rywalem i z góry zaczął zasypywać go ciężkimi uderzeniami z półgardy. Część ciosów dochodziła bardzo czysto, a sędzia wyraźnie przyglądał się sytuacji. Perez zdołał jednak przetrwać trudny moment i uspokoić pojedynek z gardy. Po wznowieniu walki w stójce doszło do fatalnego faulu. Front kick Mudaerjiego trafił prosto w krocze Alexa Pereza! Amerykanin momentalnie padł na matę i zwijał się z bólu. Chwilę później zaczął wymiotować przy oktagonie. Sędzia odjął Chińczykowi punkt, jednak Perez nie był w stanie kontynuować pojedynku nawet po pełnym czasie na dojście do siebie. Walka została zakończona bez rozstrzygnięcia.

Starcie Su Mudaerjiego z Alexem Perezem zakończyło się jako no contest po przypadkowym faulu w drugiej rundzie.