UFC on ESPN+ 39: Hall vs. Silva – relacja i podsumowanie karty wstępnej [WIDEO]

166

Zapraszamy do zapoznania się z relacją z karty wstępnej oraz obejrzenia WIDEO z najciekawszych akcji i skończeń, które miały miejsce na gali UFC on ESPN+ 39. 

155 lb: Chris Gruetzemacher (14-4) vs. Alexander Hernandez (12-3)

Runda 1:

Niskie kopnięcie od Chrisa. Sporo ciosów Hernandeza, oddał także lowkickiem. Wysokie kopnięcie młodszego z zawodników. Frontalne kopnięcie na tułów Alexandra, szarża ciosami w wykonaniu Gruetzemachera. Lewy kros, lowkick Hernandeza. Sporo niskich kopnięć po stronie Alexandra. Wysokie kopnięcie, lewy i prawy Alexandra. Podwojona kombinacja prawego i lewego w wykonaniu Hernandeza posłała Gruetzemachera na deski! Koniec walki.

135 lb: Adrian Yanez (12-3) vs. Victor Rodriguez (7-3)

Runda 1:

Victor Rodriguez szybko ruszył po sprowadzenie, spychając przeciwnika pod siatkę, tam pracując nad ofensywą zapaśniczą. Adrian Yanez sprawnie wywinął się z niedogodnej pozycji, udanie obracając pozycję i finalnie rozrywając klincz. Rodriguez z mocnym middlekickiem, który prowadził do ponownej próby obalenia. Yanez mocno napierał na przeciwnika, nie dając mu ani centymetra przestrzeni, traktując mocnymi ciosami! Rodriguez mocno naruszony, odpowiedział jednak dobrym lewym w kontrze! Niesamowity headkick wyprowadzony przez Adriana doprowadził do nokautu!

185 lb: Sean Strickland (21-3) vs. Jack Marshman (23-10)

Runda 1:

Jack Marshman rozpoczął od lowkicka, Sean Strickland wywierał presję, ustawiając krok po kroku Walijczyka na siatce, traktując go ciosami prostymi. Marshman odpowiadał jednak ze wstecznego, także głównie zaprzęgając do działania ciosy proste. Próba kontry w wykonaniu Jacka, cios doszedł do głowy oponenta, jednak nie zrobił na nim większego wrażenia, choć przeciwnik zdawał się być nieco ostrożniejszy w atakach. Prawy kros w wykonaniu Stricklanda, Marshman się nieco zachwiał. Prawy jab na tułów, po chwili akcja ponowiona – w wykonaniu Seana. Kolejne ciosy na tułów po stronie Stricklanda. Marshman zamknięty na siatce, inkasował mnóstwo ciosów na głowę od przeciwnika. Prawy w kontrze w wykonaniu Marshmana doszedł idealnie celu, kompletnie jednak nie wstrząsnął przeciwnikiem.

Runda 2:

Obraz drugiej rundy, a w zasadzie jej początku, nie zmienił się względem pierwszej odsłony walki. Strickland napierał na przeciwnika, unikając na odejściu większości jego ciosów. Próba frontalnego kopnięcia na tułów w wykonaniu Amerykanina, zakończona powodzeniem. Middlekick i dwa ciosy sierpowe po stronie Stricklanda. Marshman próbował odgryzać się ciosami prostymi i skontrować przeciwnika lewym sierpowym, widać było dość spore podirytowanie na jego twarzy, gdyż nie mógł dosięgnąć ruchliwego przeciwnika. Sean był zdecydowanie celniejszy, trafiając niemal dwukrotnością tego, co zainkasował od Walijczyka. Prawy i lewy w wykonaniu Marshmana. Dwa krótkie lewe. Frontalne kopnięcie na tułów po stronie Stricklanda, kilka niecelnych uderzeń rywala.

Runda 3:

Marshman od początku trzeciej rundy przyparty do siatki, zbierał proste od przeciwnika. Krótkie ciosy na tułów w wykonaniu Jacka, oponent ponownie z ciosami prostymi. Marshman próbował zachęcić przeciwnika do wymian, ten jednak metodycznie punktował pojedynczymi uderzeniami. Ciosy sierpowe z obu stron. Walijczyk ruszył z serią uderzeń na korpus. 1-2 Stricklanda. Bijatyka na zakończenie rundy w wykonaniu Jacka, metodyczny i wyrachowany Sean nie dał się jednak sprowokować i dowiódł zwycięstwo do końca.

Sędziowie jednogłośnie wskazali Seana Stricklanda jako zwycięzcę, punktując 3x 30-27.

170 lb: Cole Williams (11-3) vs. Jason Witt (18-6)

Runda 1:

Jason Witt od początkowych sekund pojedynku ruszył po sprowadzenie, od razu zajmując plecy rywala. Początkowo szukał duszenia zza pleców, a może bardziej nawet naciskówki na szczękę, po chwili ułożył się w gardzie przeciwnika, sekundę przed czając się także na trójkąt rękoma. Cole Williams był kompletnie bezbronny z pleców, skręcając się w nieroztropny sposób, umożliwił przeciwnikowi wyprowadzenie mnóstwa ciosów na głowę z pozycji bocznej. Witt szukał krótkich ciosów łokciami, dobrze kontrolował przeciwnika z góry. Akcji było jednak jak na lekarstwo. Jeden z ciosów łokciowych potężnie rozciął twarz Cole’a Williamsa! Czy lekarz dopuści zawodnika do drugiej rundy?

Runda 2:

Williams dopuszczony do drugiego starcia. Po chwili wymian w stójce, gdzie Cole zanotował parę celnych akcji, Witt wysoko wyniósł rywala i przeniósł go przez cały oktagon, żeby finalnie grzmotnąć Williamsem o ziemię tuż obok swojego narożnika.

Nie ma wątpliwości, że ta akcja będzie wielokrotnie obiegała Internet wzdłuż i wszerz. Witt bez problemu znalazł trójkąt rękoma, którego szukał jeszcze w poprzedniej rundzie. Przeciwnik odklepał.

205 lb: Dustin Jacoby (13-5) vs. Justin Ledet (9-4)

Runda 1:

Dustin Jacoby rozpoczął od niskich kopnięć. Justin Ledet próbował ciosu podbródkowego. Middlekick Jacoby’ego. Seria trzech ciosów wyraźnie zraniła Ledeta. Head kick Dustina. Prawy i dwa lewe Ledeta. Mnóstwo krótkich i celnych ciosów Jacoby’ego, Ledet jednak nie pozostawał dłużny i odgryzał się celnymi uderzeniami. Seria czterech niskich kopnięć Dustina posłała rywala na deski! Dustin rzucił się z ciosami, chcąc dobić przeciwnika, ten jednak wstał, po chwili zainkasował dwa mocne ciosy i padł na deski pozbawiony przytomności.

135 lb: Miles Johns (11-1) vs. Kevin Natividad (9-2)

Runda 1:

Niskie kopnięcie Miles Johnsa. Dwa jaby na korpus w wykonaniu Kevina Natividada. Seria prostych Johnsa. Sprawna próba sprowadzenia w wykonaniu Milesa. Kevin zepchnięty na siatkę, jednak doskonale obronił zapędy zapaśnicze przeciwnika. Johns regularnie smagał rywala lewymi. Navidad w odpowiedzi próbował niskich kopnięć. Johns udanie obalił rywala, lecz nie zdołał go ustabilizować, Natividad sukcesywnie powrócił do stójki. Kevin zasypał rywala pod siatką serią uderzeń, jednak ten odwrócił pozycję i spróbował kolejnego sprowadzenia, które także skończyło się niepowodzeniem. Próba ekwilibrystycznego latającego kolana w wykonaniu Johnsa, lecz daleko poza celem.

Runda 2:

Wymiana na niskie kopnięcia. Prawy jab Johnsa, Natividad z kombinacją 1-2 wykończoną uderzeniem na tułów. Kolejny cios doszedł do korpusu Mylesa, który od razu po zaabsorbowaniu uderzenia, poszedł po kolejne sprowadzenie. Natividad popisywał się wybitnie doskonałą obroną przed obaleniami, nie dając się ustabilizować ani na sekundę, sprawnie rozkładając środek ciężkości. Sędzia po chwili nieskutecznego siłowania się pod siatką zerwał uchwyt ze względu na impas w walce. Pojedynek powrócił na środek oktagonu, gdzie Natividad był stroną wywierającą presję. Spróbował latającego kolana na ustawionego pod siatką rywala, jednak mocno przestrzelił. Po chwili stójki, gdzie obaj zanotowali kilka skutecznych, choć słabych i nierobiących wrażenia uderzeń – Johns konsekwentnie ponownie poszedł po obalenie i oczywiście nie dał rady go sfinalizować.

Runda 3:

Natividad ruszył bardziej zdecydowanie w ostatniej odsłonie pojedynku. Johns z dobrą kontrą. Kevin co rusz zasypywał przeciwnika serią ciosów, które zwykle dochodziły do gardy rywala. Johns ustawiony na siatce, zbierał uderzenia na gardę, po których ponownie zanurkował w nogi. Ustawił sobie Natividada na siatce, próbując za wszelką cenę obalenia, nieskutecznie natomiast. Pojedynek powracał stopniowo na środek oktagonu, jednak Johns ani myślał zrywać klamry. Na zerwanie, poczęstował rywala atomowym prawym podbródkowym, po którym rywal nie wykazywał żadnych oznak życia!