Bryce Mitchell postawił na swoje największe atuty i przez niemal cały pojedynek kontrolował Santiago Lunę w parterze. Niepokonany wcześniej Meksykanin długo bronił się przed kolejnymi próbami poddań, ale w ostatnich sekundach walki musiał skapitulować.

Runda 1:

Obaj zawodnicy od początku ruszyli do wymian w stójce. Ciosy i kopnięcia dochodziły z obu stron, a Santiago Luna trafił kilkoma mocnymi uderzeniami, które zmusiły Bryce’a Mitchella do zejścia w tempo po sprowadzenie. Pierwsza próba obalenia nie przyniosła skutku, jednak Amerykanin docisnął rywala do siatki. Luna próbował odwrócić pozycję, lecz Mitchell wykorzystał przewagę zapaśniczą i sprowadził Meksykanina na matę. Przejście do bocznej po stronie Mitchella. „Thug Nasty” skupił się przede wszystkim na kontroli, dociskając rywala barkiem i skutecznie ograniczając jego ruchy. Luna nie potrafił znaleźć drogi ucieczki, a dodatkowo został upomniany za chwytanie siatki. Mitchell pozostawał na górze, punktując krótkimi uderzeniami. Powolne przejście do pełnego dosiadu po stronie Amerykanina. Próba kimury ze strony Luny została szybko rozczytana. Dopiero w końcówce rundy Mitchell otworzył się z mocniejszymi ciosami, lecz zabrakło czasu na skończenie walki.

Runda 2:

Luna rozpoczął odsłonę od kopnięcia na korpus. Mitchell odpowiedział kilkoma celnymi akcjami w stójce i ponownie ruszył po sprowadzenie. Amerykanin zamknął klamrę za plecami rywala przy siatce i dokładał kolana na korpus. Próba sprowadzenia zakończona sukcesem dopiero po dłuższej walce w klinczu. Chwilę wcześniej Luna zdołał nawet odwrócić pozycję i na moment znaleźć się na górze, jednak Mitchell zagroził trójkątem i zmusił przeciwnika do wycofania się. Kolejne zejście po nogi w wykonaniu Mitchella! Meksykanin próbował ratować się nietypową obroną przy siatce, lecz ostatecznie znów znalazł się na plecach. Pozycja półgardy po stronie Amerykanina. Mitchell nie podejmował zbędnego ryzyka, skupiając się na kontroli i zabieraniu energii rywalowi. Runda upłynęła pod pełne dyktando byłego pretendenta do czołówki kategorii piórkowej.

Runda 3:

Luna niespodziewanie rozpoczął rundę od sprowadzenia. Mitchell natychmiast zaczął jednak pracować nad odzyskaniem dominującej pozycji. Meksykanin próbował zagrozić duszeniem brabo, lecz Amerykanin zachował spokój i wydostał się z niebezpieczeństwa. Przejście do pełnego dosiadu po stronie Mitchella! Luna był kompletnie bezradny i ograniczał się do otwartych uderzeń na korpus przeciwnika. Mitchell kontrolował walkę i szukał trójkąta rękoma i nogami. Meksykanin odzyskał gardę, ale jedynie na chwilę. Przetoczenie po stronie Amerykanina! Mitchell wskoczył za plecy rywala i spłaszczył go na macie. Próba face cranka. Chwilę później ponowne przejście do dosiadu. Mitchell zapiął trójkąt ręką i barkiem! Duszenie było coraz ciaśniejsze. Luna próbował przetrwać do końcowego gongu, jednak na kilka sekund przed końcem walki odklepał!