Michael Bisping zabrał głos w sprawie stanu zdrowia Toma Aspinalla i nie owijał w bawełnę – potwierdził poważne problemy z oczami Anglika po podwójnym faulu Ciryla Gane na UFC 321 w Abu Dhabi. Według byłego mistrza Aspinall przez kilka tygodni widział podwójnie, a lekarze zdiagnozowali u niego rzadkie zaburzenie ruchu gałek ocznych. Bisping apeluje też do Toma, by przestał się tłumaczyć: „Nie pokazuj papierów. Wróć i powiedz wszystkim, żeby poszli w pi**u”.

W swoim najnowszym materiale na YouTube Michael Bisping otworzył temat, o którym od tygodni mówi cała scena ciężkiej: co właściwie dzieje się z oczami Toma Aspinalla po nielegalnych akcjach Ciryla Gane?

Według UFC Hall of Famera – sytuacja jest poważniejsza, niż wielu sądzi.

„Specjaliści mówili wprost: ruchomość oczu jest zaburzona”

Bisping potwierdził, że Aspinall przeszedł szczegółowe badania i usłyszał diagnozę, która tłumaczy jego problemy ze wzrokiem:

Lekarze potwierdzili, że Tom ma uszkodzenia tkanek miękkich w oczach. Nie dziwi mnie to – kiedy ogromny Francuz wciska ci palce do samego knykcia, to się po prostu dzieje.
Ale zaskoczyło mnie coś innego: zdiagnozowano u niego Brown syndrome, czyli zaburzenie, w którym oczy nie poruszają się synchronicznie. A jeśli widzisz dwa różne obrazy, to widzisz podwójnie albo mózg wyłącza jedno oko. To oznacza problemy z oceną dystansu.

To efekt jednego z najbrutalniejszych w skutkach fauli ostatnich lat. Od czasu walki Aspinall nie może trenować, a wiele czynności – jak mówi Bisping – wciąż sprawia mu problem.

Zobacz takżeTom Aspinall ujawnia diagnozę po UFC 321. Poważny uraz oczu i brak zgody na walkę

„Sześć miesięcy przygotowań, jedna runda, zero winy. I hejterski zalew”

Aspinall trenował pół roku. Został pozbawiony szansy pierwszej obrony pełnoprawnego pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej już w pierwszej rundzie – jak podkreśla Bisping: „nie przez błąd, tylko przez okaleczający faul”.

Wyobraźcie sobie: sześć miesięcy obozu, potem dwa palce w oczach, a przez sześć tygodni zero widzenia. Ludzie gadają bzdury, jakby on szukał wymówki. On nie czuje się fantastycznie. On czuje się, jakby mu coś ukradziono.

W Internecie – jak zauważa były mistrz – Aspinall dostaje falę absurdalnego hejtu.

Wpiszcie sobie jego nazwisko. To jest jakaś parodia. ‘Najbardziej przereklamowany w historii’, ‘płaczek’, ‘szuka drogi ucieczki z walki’. Wszystko od ludzi, którzy nigdy nie walczyli ani sekundy. Internetowi wojownicy. Tom to gość z wagi ciężkiej, ale nadal człowiek. Wczoraj był ulubieńcem tłumu, dziś każdy go jedzie.

O zarzutach Aspinalla wobec Gane: „On przeżywa wszystko najbardziej. Ale ja nie wierzę, że to było celowe”

Bisping odniósł się też do słów Aspinalla, w których Anglik oskarżył Francuza o celowy faul.

Tom żyje tym najgorzej. To jego oczy, jego ból, jego sześć tygodni ciemności. Nic dziwnego, że jest wkurzony. Ale ja – mówię uczciwie – nie wierzę, że Gane zrobił to celowo. Kiedy ręce są wyciągnięte, kiedy łapiesz rywala, kiedy bronisz obalenia, palce czasem idą tam, gdzie nie powinny. To dlatego zasady są durne. Palce tu wolno, tam nie – bez sensu. Powinno być prosto: luźna pięść i koniec tematu.

„Tom powinien przestać się tłumaczyć. Nie dawaj hejterom paliwa”

Najmocniejszy apel Bispinga dotyczył zachowania Aspinalla w sieci.

Tom pokazuje ludziom papiery medyczne, chciał udowodnić, że naprawdę jest kontuzjowany. Ale to błąd. To tylko napędza narrację hejterów. Wróć do oktagonu i powiedz wszystkim, żeby poszli w pi**u To chcemy zobaczyć. No more Mr Nice Guy.

Zobacz takżeTom Aspinall zapowiada wielką zmianę po koszmarnej kontuzji oka: „Koniec z byciem miłym gościem”

Bisping przypomniał własną historię uszkodzenia oka po walce z Vitorem Belfortem, podkreślając, że ewentualny zabieg nie musi być dla Aspinalla groźny:

Jeśli będzie operacja – to nie koniec świata. To rutynowa korekta mięśni. To nie odklejenie siatkówki jak u mnie. Tom wróci do walki.

„To był faul. To nie był ‘ucieczka z walki’. Gane wybił go z boju”

Bisping odniósł się też do narracji o rzekomym „szukaniu drogi ucieczki”.

Bzdura. To absolutny nonsens. To Gane go wyeliminował z walki. Widzieliśmy te palce, widzieliśmy jak głęboko weszły. To realny, brutalny faul.

Na koniec – Bisping mówi wprost, czego oczekuje od Anglika:

Tom jest młody, w swoim prime. Nie spiesz się. Zadbaj o oko. A kiedy wrócisz – bij, kończ rywali i za nic nie przepraszaj. To jedyna odpowiedź na tę sytuację.

Zobacz także„Nie wiem, czy wrócę. Moje oczy są teraz ważniejsze niż walka” – koniec kariery Toma Aspinalla?

źródło: Michael Bisping / YouTube