ZDROWIE: Boostery testosteronu – czy rzeczywiście są skuteczne?

źródło: BestBody.com.pl

Czym jest testosteron wie zapewne każdy z lekcji biologii. Wiele osób też potrafi wymienić funkcje jakie pełni ten hormon w męskim organizmie, nie dziwi więc fakt że Jego wysoki poziom jest niezwykle pożądany przez mężczyzn. Jeśli podczas badania dowiadujemy się o niskim stężeniu tego hormonu jest to dla nas cios we własne ego, a bardzo często wpadamy z tego powodu w kompleksy.

Niestety, jak pokazują badania o wielu lat poziom testosteronu u mężczyzn w krajach wysoko rozwiniętych spada i to w bardzo szybkim tempie, niewiele też wskazuje na to, aby tendencja ta miała się w najbliższych latach zmienić. Co zatem możemy z tym zrobić ? Z pewnością nie uleczymy całego społeczeństwa, ale na własną osobę mamy duży wpływ.

Podnieść poziom testosteronu możemy na bardzo wiele sposobów. Już odstawienie tytoniu, alkoholu, rozpoczęcie treningów i zdrowego odżywiania może znacznie poprawić naszą sytuację . Jeśli jednak oczekujemy znacznej i szybkiej poprawy w tej kwestii najczęściej zastanawiamy się jakie produkty są warte zastosowania. Początkową myślą często są sterydy anaboliczne oraz ich odpowiedniki czyli prohormony. Jest to nic innego jak testosteron bądź jego zmodyfikowane formy dostarczane do organizmu. W ten sposób drastycznie podnosimy Jego stężenie i wzrost jej najszybszy. Nie wiele osób jednak decyduje się na taki ruch, ponieważ dostarczanie hormonów z zewnątrz blokuje produkcję własnego. Nie wspominając już oczywiście o licznych skutkach ubocznych. Dlatego wiele osób sięga po suplementy takie jak boostery testosteronu oparte o zioła i inne naturalne składniki. Jakie zatem składniki są godne uwagi i rzeczywiście pomogą nam we wzroście testosteronu ?

Longjack
Jest to nic innego jak popularny Tonkgat Ali, nazywany również popularnie Żeńszeniem Malezyjskim od kraju z którego pochodzi. Używany jest jednak w medycynie tradycyjnej na terenie całej Azji, gdzie cieszy się popularnością ze względu na swoją skuteczność i szerokie działanie. Jest silnym i skutecznym Afrodyzjakiem który ma działanie prozdrowotne między innymi w leczeniu nadciśnienia tętniczego. Aby w pełni wykorzystać możliwości tego związku wskazana jest stała, codzienna suplementacja w dawce na poziomie nie mniejszym niż 100mg dobowo. Najważniejszą substancją zawartą w Longjacku jest Eurycomanona która odpowiada za wzrost testosteronu oraz masy mięśniowej przy zachowaniu kontroli nad estrogenami.

Kwas D-Asparaginowy
To obecnie jeden z najpopularniejszych związków podnoszących poziom testosteronu. Dawka nieco przekraczająca 3000 mg na dobę posiada potwierdzoną skuteczność i jest wyraźnie odczuwalna również w zakresie zwiększenia libido. Regularna stymulacja zwiększonej syntezy testosteronu to podstawowy aspekt skuteczność popularnego DAA. Ważne jest aby wybierać wysokiej jakości kwas D-asparaginowy który jest bardzo często mylony z kwasem L-asparaginowym. Obecnie preparaty zwierające w składzie DAA zbierają rewelacyjne opinie.

Kozieradka
Wykorzystywana jest od wielu lat podobnie jak wiele innych ziół, lecz to kozieradka wydaje się być wyjątkowo obiecująca według przeprowadzanych na niej badań. Roślina ta wykazuje obiecujące działanie w dawce przekraczającej o,5g dziennie w kwestii poprawy libido oraz wzrostu testosteronu. Nie posiada ona żadnych skutków ubocznych oraz nie wpływa na ciśnienie krwi.

Oczywiście substancji które wpływają na poziom testosteronu jest znacznie więcej, jednak to te wyżej wymienione cieszą się uznaniem oraz bardzo dużą popularności. Suplementy w których skład wchodzą gwarantują wysoką skuteczność i zbierają bardzo dobre opinie. Kluczowa jest jedna odpowiedź na najważniejsze pytanie czyli czy boostery testosteronu naprawdę działają?

Okazuje się, że niektóre z nich tak. Oczywiście istnieje wiele kiepskich produktów dla których jedyną wizytówką jest marketing, jednak przy dzisiejszym szerokim dostępie do wiedzy możemy wyłapać także te w które warto zainwestować pieniądze. Oczywiście nigdy suplementy diety i zioła nie osiągną poziomu farmakologii dlatego musimy posiadać sprecyzowane oczekiwania względem drogi na którą się decydujemy.

Suplementy wpływające na większy poziom testosteronu są bardzo atrakcyjną propozycją dla osób aktywnych fizycznie. Większy udział tego hormonu to duże ułatwienie wiążące się między innymi ze znacznie szybszą regeneracją, lepszymi parametrami takimi jak siła czy wytrzymałość oraz skuteczniejszym wzrostem masy mięśniowej i mniejszą zawartością tłuszczu. Brzmi to na tyle atrakcyjnie, że po tabletki na wzrost testosteronu ma chęć sięgać niemal każdy, jednak czy aby na pewno powinny robić to osoby przed 21 rokiem życia ?

Na sam początek warto podkreślić, że boostery testosteronu, które możemy znaleźć w sklepach z suplementami posiadają co najwyżej delikatny wpływa na realne zwiększenie poziomu tego hormonu, choć czasami mają jednak wiele pozytywnych właściwości przez które warto się nimi zainteresować. Wszystko jest jednak zależne od naszych oczekiwań oraz konkretnego produktu jaki mamy na myśli. Oczywiście niektóre substancje zawarte w suplementach realnie podnoszą testosteron, jednak nie uczynią tego ponad nasze fizjologiczne ograniczenia jak w przypadku sterydów anabolicznych.

Osoby które nie przekroczyły jeszcze bariery 21 lat, co oczywiście jest wartością umowną, są właśnie w fazie w której poziom testosteronu jest bliski górnej granicy normy co jest oczywiście powodem do satysfakcji. Oznacza to, że wiele suplementów nie będzie w stanie realnie zwiększyć poziomu tego hormonu w taki sposób by przekładało się to na osiągane przez nas efekty. Niektóre z nich mogą co prawda poprawić nasze libido lub samopoczucie, ale nie zawsze wiąże się to ze zmianami hormonalnymi. Kolejnym aspektem który nie zawsze jest zrozumiały przez osoby młode to zakres w jakim naturalne boostery testosteronu mogą pomóc. Są to suplementy diety i nie mogą być w żadnym wypadku alternatywą dla środków dopingujących, dlatego błędne jest myślenie o takich produktach w kategorii sterydów bez efektów ubocznych.

W przypadku osób w bardziej zaawansowanym wieku istnieje o wiele większa szansa na pozytywne odczucie suplementacji takimi środkami. Ma to przede wszystkim związek ze znacznie stabilniejszą gospodarką hormonalną oraz naturalnie niższym już poziom testosteronu. W takich przypadkach suplementacja kozieradką pospolitą lub kwasem D-asparaginowym może rzeczywiście wiązać się ze zwiększonym wytwarzaniem hormonów płciowych takich jak testosteron. Nawet jeśli nie wzrośnie on do granic takich jak w młodszym wieku, to procentowo poprawa powinna być już zauważalna. Starsi mężczyźni cenią sobie skuteczność tego rodzaju preparatów również ze względu na właściwości zwiększające poziom libido. Młodzi ludzie bardzo rzadko cierpią na impotencję czy zaburzenia erekcji przez co takiego wpływu mogą niemal nie odczuwać.

Czy to wszystko oznacza, że młode osoby powinny unikać boosterów testosteronu?

I tak i nie. Nie są to suplementy w żaden sposób szkodliwe więc jak najbardziej można po nie sięgać bez obaw, jednak właściwe pytanie brzmi czy naprawdę ich potrzebujemy? Jeśli nie wykonywaliśmy wcześniej badań i nie mamy sygnału, że nasz poziom hormonów nie jest wysoki wówczas istnieje wiele rozsądniejszych suplementów. Warto sięgnąć po kreatynę która posiada potwierdzoną skuteczność badaniami i realnie działa już po kilku tygodniach bądź po odżywkę białkową która może przyczynić się do wzrostu masy mięśniowej w przypadku diety zbyt ubogiej w proteiny. Inną cenną opcją są aminokwasy wspierające regenerację i komfort treningu.

Skuteczne boostery testosteronu, które naprawdę działają znajdziemy w sklepie Best Body http://www.bestbody.com.pl/boostery-testosteronu-c-19.html

 

Artykuł zawiera lokowanie produktu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOświadczenie DKW w sprawie Kamila Bazelaka, zawodnik odpowiada: „Nikt do mnie nie dzwonił”
Następny artykułMukhumat Vakhaev vs. Sergei Bilostennyi 2 w planach na galę ACB 89
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.