ACA 114: Atilla Korkmaz wypunktował Jakuba Kowalewicza

107

Nie udał się powrót Jakubowi Kowalewiczowi po 2,5 rocznej przerwie. Polak został wypunktowany przez Atillę Korkmaza.

Runda 1:

Mocne rozpoczęcie w wykonaniu Korkmaza, próba wysokiego kopnięcia. Solidny prawy sierpowy doszedł do głowy Jakuba Kowalewicza i posłał Polaka na deski! Turecki Niemiec szybko rzucił się do parteru, zajmując dominującą pozycję z góry. Kowalewicz wykluczał ręce przeciwnika, skupiając się na pasywności i uniemożliwieniu rywalowi zadawania ciosów. Atilla Korkmaz przeniósł rywala pod siatkę, stale znajdując się w gardzie polskiego reprezentanta. Mocny prawy w wykonaniu Korkmaza. Sporo wzajemnego wykluczania rąk. Sędzia ponaglał do pracy obu zawodników, na co Niemiec zareagował spuszczeniem kilku ciosów na głowę Kowalewicza. Polak próbował odpowiedzieć z dołu krótkimi uderzeniami, walczył o powrót do stójki, lecz nieskutecznie. Potężny młot prawą ręką spuścił na głowę Jakuba Niemiec, po chwili podniósł pozycję i zasypał Polaka kolejnymi uderzeniami..

Runda 2:

Korkmaz rozpoczął od wysokiego kopnięcia. Po chwili spróbował obrotówki. Wymiana na kopnięcia z obu stron, celne ciosy Polaka, odpowiedź w kontrze prawym i zamachowym obszernym lewym sierpowym w wykonaniu Niemca. Kopnięcia na wielu płaszczyznach po stronie Korkmaza. Przeniesienie walki do klinczu pod siatką w wykonaniu Jakuba, dobra praca w uchwycie z pleców Atilli. Polak szukał sprowadzenia, lecz nieskutecznie. Klincz rozerwany, dwa ciosy Niemca doszły do celu. Polak wywierał presję, smagając wielokrotnie ciosami sierpowymi swojego rywala, który wyraźnie gubił się pod naporem uderzeń Kowalewicza. Przestrzelony backfist polskiego zawodnika skutkował wpadnięciem w klincz, nie pozostawał w nim jednak długo, po zerwaniu ponownie ruszył z ciosami, samemu za moment zapinając uchwyt pod ogrodzeniem. Siłowanie się o sprowadzenie za jedną nogę spod siatki w wykonaniu Jakuba, rywal dobrze się jednak bronił przed zapędami zapaśniczymi Polaka. Krótkie ciosy wyprowadzane głównie lewą ręką, kopnięcia z obu stron. Doskonała obrona Korkmaza. Sędzia ponownie ponaglał zawodników do aktywnej pracy. Kolana na udo po stronie polskiego reprezentanta. Uchwyt zerwany na kilkanaście sekund przed końcem rundy. Podrażniony Niemiec mocno ruszył na Kowalewicza, próbując na koniec ekwilibrystycznego kopnięcia, które jednak przestrzelił.

Runda 3:

Decydujące starcie rozpoczęło się od niskiego kopnięcia Kowalewicza. Obrotówka na korpus w wykonaniu Korkmaza. Jakub ruszył z ciosami sierpowymi, spychając rywala pod siatkę, gdzie ponownie złapał uchwyt i szukał obalenia. Krótkie ciosy prawą ręką na głowę i korpus przeciwnika po stronie polskiego fightera. Zawodnik z Warszawy na rozerwanie uchwytu przyjął mocne kolano na tułów, które dotknęło także brody Polaka. Nie trzeba było długo czekać, aby Jakub ponownie złapał uchwyt pod ogrodzeniem i siłował się z przeciwnikiem, ponownie jednak nieskutecznie. Zerwany uchwyt ciosami przez Atillę Korkmaza, sierpy z obu stron, finalnie ponownie złapany klincz pod siatką. Stompy na śródstopie po stronie Kowalewicza. Kolana na udo. Niewiele pracy, co ponownie nie spodobało się (i słusznie zresztą!) sędziemu. Na znak zachęcenia obu zawodników do aktywniejszej pracy, obaj rozpuścili ręce, ale walka ponownie trafiła do klinczu pod siatką. Na chwilę, Korkmaz był w stanie skontrolować walkę pod ogrodzeniem, lecz Polak wrócił do dominującej pozycji. Na koniec, Atilla Korkmaz ponownie spróbował rolling thunder kicka, który także nie doszedł do celu.

Po trzech rundach, sędziowie jednogłośnie wskazali Atillę Korkmaza jako zwycięzcę.