Choć Alexander Volkanovski wciąż czeka na oficjalne ogłoszenie kolejnej obrony pasa UFC, mistrz kategorii piórkowej nie ma wątpliwości, kto powinien stanąć naprzeciwko niego. Australijczyk otwarcie przyznał, że tylko jeden zawodnik zasłużył na walkę o tytuł.

Podczas rozmowy z MMA Junkie „The Great” odniósł się do sytuacji w dywizji do 145 funtów. Volkanovski nie tylko wskazał Movsara Evloeva jako naturalnego pretendenta, ale również zdradził, kiedy chciałby wrócić do oktagonu.

„Od dawna jest numerem jeden”

Od miesięcy trwa dyskusja dotycząca kolejnej walki mistrzowskiej w kategorii piórkowej. Wśród kandydatów przewijają się nazwiska Aljamaina Sterlinga, Jeana Silvy czy Diego Lopesa, jednak zdaniem Alexandra Volkanovskiego sprawa jest bardzo prosta.

W tym sporcie zawsze trzeba być gotowym na niespodzianki, bo to szalony biznes. Właśnie dlatego ludzie go kochają. Ale jeśli mówimy o najbardziej zasłużonym pretendencie, to jest nim Movsar Evloev. Jest numerem jeden od dłuższego czasu i wszyscy o tym wiedzą.

Każdy wie też, jakim jestem mistrzem. Zawsze chcę walczyć z zawodnikami, którzy na to zasłużyli. Z ludźmi, którzy są numerem jeden. Dlatego właśnie naciskam na tę walkę. Jestem przekonany, że UFC również tego chce, więc wydaje mi się, że właśnie to się wydarzy.

Mistrz czeka na datę powrotu

Volkanovski przyznał, że liczył na powrót jeszcze latem, jednak harmonogram UFC i duże wydarzenia sprawiły, że jego kolejny występ może zostać przesunięty.

Oczywiście chciałbym mieć już wszystko ustalone. Chciałbym znać datę i mieć pewność, kiedy wracam. Patrzyłem na sierpień albo wrzesień. Wiele osób mówiło o wrześniu i rzeczywiście pojawiały się terminy, które wyglądały dobrze. Zobaczymy, co się wydarzy. Przed urodzinami byłoby świetnie, ale z drugiej strony obrona pasa w wieku 38 lat też brzmi całkiem nieźle. Może więc poczekamy jeszcze chwilę.

Volkanovski przewiduje wynik Topuria vs. Gaethje

Mistrz wagi piórkowej został również zapytany o walkę wieczoru gali UFC Freedom 250 pomiędzy Ilią Topurią a Justinem Gaethje. Choć docenia umiejętności Amerykanina, ostatecznie stawia na aktualnego czempiona.

Gaethje to zawodnik, którego nigdy nie można skreślać. Jest na szczycie od bardzo długiego czasu. Nie podzielam opinii tych, którzy twierdzą, że nie ma żadnych szans. Myślę, że sprawi Ilii sporo problemów. Ale jeśli zacznie otwierać się zbyt mocno i zostawi luki w defensywie, Topuria go dopadnie. Justin nie jest aż tak chaotyczny, jak niektórzy myślą. Potrafi walczyć odpowiedzialnie, czekać na moment i eksplodować. Problem w tym, że właśnie wtedy Ilia może go złapać. Dlatego uważam, że mistrz pozostanie mistrzem.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Volkanovski powinien wrócić do oktagonu jeszcze w tym roku. Wszystko wskazuje na to, że po drugiej stronie klatki zobaczymy niepokonanego Movsara Evloeva.

Zobacz takżePereira czy Gane? Alexander Volkanovski wytypował zwycięzcę

źródło: wywiad z MMA Junkie | foto: Mike Roach/Zuffa LLC