Kontuzja zatrzymała go w najgorszym możliwym momencie, ale teraz wszystko wraca na właściwe tory. Arkadiusz Wrzosek znów jest gotowy do walki i jasno daje do zrozumienia – liczy się tylko pełne zdrowie i konkretne przygotowania. W Radomiu czeka go wymagające starcie z dobrze znanym rywalem.

Po wymuszonej przerwie Arkadiusz Wrzosek wraca do klatki KSW. 20 czerwca podczas gali XTB KSW 119 zmierzy się ze Štefanem Vojčákiem – rywalem, z którym miał skrzyżować rękawice już wcześniej. Do walki jednak nie doszło przez uraz Polaka, który wybił go z rytmu przygotowań.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wrzosek podkreśla, że najważniejsze jest to, że znów może trenować bez ograniczeń.

Musiałem przerwać treningi, zacząć od nowa, ale już zdrowie jest, a jak zdrowie jest, to wszystko będzie. Mam nadzieję, że te kilka tygodni, które mi zostały do podejścia numer dwa do Stefana, będzie już bez żadnych nowych przygód.

Dłuższy obóz zamiast problemu

Choć przymusowa pauza mogła pokrzyżować plany, zawodnik Uniq Fight Club podszedł do niej w zupełnie inny sposób. Zamiast traktować ją jako stratę, przekuł ją w dodatkowy czas na przygotowania.

Ja to traktuję tak, że po prostu mam więcej czasu na przygotowania. Po doznaniu kontuzji ze dwa, trzy tygodnie nic nie robiłem i wróciłem do treningów, więc po prostu wydłużyłem sobie te przygotowania umiejętnie, nie zajeżdżając się i myślę, że to tylko pomoże.

To podejście może okazać się kluczowe, bo starcie z Vojčákiem zapowiada się jako jedno z najmocniejszych zestawień w wadze ciężkiej poza ścisłą walką o pas. Obaj mają już za sobą próby sięgnięcia po tytuł i dobrze wiedzą, o co toczy się gra.

Powrót na zwycięską ścieżkę

Wrzosek ostatni raz walczył w styczniu i wrócił wtedy na zwycięską drogę po nieudanej próbie zdobycia pasa przeciwko Philowi De Friesowi. Efektowny nokaut na Szymonie Bajorze pokazał, że wciąż jest jednym z najgroźniejszych strikerów w dywizji.

Bilans ośmiu walk w MMA i tylko jedna porażka jasno pokazują, że jego rozwój w tej formule przebiega bardzo dynamicznie, mimo że wywodzi się z kickboxingu.

Radom i nowe otwarcie

Gala XTB KSW 119 w Radomiu będzie dla Wrzoska nie tylko powrotem do klatki, ale też kolejnym testem w drodze z powrotem do ścisłej czołówki kategorii ciężkiej. Tym razem wszystko ma być dopięte – bez kontuzji, bez komplikacji, z pełnym obozem przygotowawczym za plecami.

Zobacz takżeArkadiusz Wrzosek o przegranej SIEXY i własnej kontuzji

źródło: KSW | foto: materiały prasowe KSW