To nie był pas, na który liczył, ale Arman Tsarukyan kończy rok z trofeum. Ormianin zdobył tytuł w grapplingu, choć w trakcie walki zabrakło niewiele, by został zdyskwalifikowany. W tle wciąż unosi się temat UFC, Islamu Makhacheva i relacji z Daną Whitem.

Arman Tsarukyan w 2025 roku miał bić się o mistrzostwo UFC w wadze lekkiej z Islamem Makhachevem. Kontuzja pleców wykluczyła go jednak z walki wieczoru UFC 311, co – jak otwarcie podkreślał Dana White – kosztowało go utratę pozycji pierwszego pretendenta. Zamiast mistrzowskiej szansy Tsarukyan obserwuje teraz, jak o tymczasowy pas biją się inni.

Nie oznacza to jednak, że Ormianin zniknął ze sportowej mapy.

Pas w grapplingu i nerwowy moment

Tsarukyan wystartował w turnieju ACBJJ i w środę sięgnął po tytuł ACBJJ All-Star, dusząc Mehdiego Baydulaeva w ostatnich sekundach dziesięciominutowego pojedynku w Moskwie. Zapięta klamra na szyję przesądziła o zwycięstwie i mistrzowskim pasie w formule BJJ.

Nie obyło się jednak bez kontrowersji. W trakcie walki Tsarukyan odruchowo użył kolana w klinczu – zagrania legalnego w MMA, ale zabronionego w grapplingu. Baydulaev odpowiedział kopnięciem, co doprowadziło do krótkiego chaosu na macie i nerwowej reakcji sędziów.

Ostatecznie pojedynek nie został przerwany i pozwolono zawodnikom dokończyć walkę.

Pominięty w UFC, ale gotowy na każde wezwanie

Mimo zwycięstwa nad Danem Hookerem, Tsarukyan został pominięty przy zestawianiu walki o tymczasowy pas UFC 324, gdzie zmierzą się Paddy Pimblett i Justin Gaethje. Ormianin zamierza jednak wykorzystać galę w inny sposób – jako nieoficjalny rezerwowy.

Nie będzie odpoczynku, bo będę gotowy jako rezerwowy – nieoficjalnie, ale jednak – do walki Paddy’ego z Gaethje.

– zapowiedział Tsarukyan.

Jeśli którykolwiek z nich wypadnie, wejdę nawet z tygodniowym, dziesięciodniowym czy pięciodniowym wyprzedzeniem.

Zawodnik podkreśla, że przez ten czas będzie trzymał wagę pod kontrolą i pozostanie w pełnym reżimie treningowym.

Będę zarządzał wagą, nie ścinał wszystkiego na ważeniu. Muszę być w formie, trenować, sparować i nie łapać kontuzji. Chcę dawać sto procent, żeby kibice dostali dobrą, ekscytującą walkę.

Jasny przekaz do UFC

Choć mistrzowski pas UFC oddalił się na nieokreślony czas, Tsarukyan wysyła jasny sygnał: jest aktywny, w formie i gotowy wskoczyć do klatki w każdej chwili. Pas ACBJJ to dla niego nie cel sam w sobie, ale dowód sportowej gotowości.

Odpocznę dopiero po walce Pimblett vs. Gaethje. Przed nami trudna droga i musimy być gotowi cały czas.

Zobacz takżeOkłamał cały świat? Arman Tsarukyan odsłania kulisy wycofania z walki z Makhachevem. To nie były tylko plecy

źródło: ACBJJ, wypowiedzi zawodnika dla mediów, X / Red Corner MMA