Ilia Topuria po raz pierwszy w karierze musiał przełknąć gorycz porażki. Były mistrz kategorii lekkiej został brutalnie rozbity przez Justina Gaethje podczas gali UFC Freedom 250, a zdaniem Armana Tsarukyana teraz kluczowe będzie odpowiednie poprowadzenie jego powrotu. Ormianin uważa, że jeden z najgłośniejszych pojedynków w dywizji nie jest dziś najlepszym pomysłem.

Porażka z Justinem Gaethje zakończyła nie tylko mistrzowskie panowanie Ilii Topurii, ale również jego status niepokonanego zawodnika. Gruzińsko-hiszpański gwiazdor został mocno porozbijany na dystansie czterech rund, a lekarze przerwali pojedynek po poważnych obrażeniach obu oczu.

Choć wielu kibiców już teraz chciałoby zobaczyć jego starcie z Paddym Pimblettem, Arman Tsarukyan uważa, że byłby to zły ruch.

„Paddy nie jest dla niego najlepszym rywalem”

Arman Tsarukyan nie ma wątpliwości, że po tak ciężkiej porażce UFC powinno bardzo ostrożnie dobierać kolejnego przeciwnika dla byłego mistrza.

Paddy nie jest dla niego najlepszym zestawieniem po takiej porażce. Paddy ma bardzo mocną szczękę i trudno go znokautować. Na dystansie pięciu rund byłoby naprawdę ciężko. Dałbym Ilii walkę z Michaelem Chandlerem. Niech wróci, znokautuje go i odbuduje się. UFC powinno go chronić, rozumiecie? Trzeba go odpowiednio poprowadzić.

Tsarukyan zwrócił uwagę, że Topuria wciąż pozostaje jednym z największych nazwisk w organizacji i nie powinien od razu wracać do najtrudniejszych możliwych wyzwań.

„Ta porażka da mu wiele lekcji”

Ormianin pochwalił również zachowanie Topurii po walce. Były mistrz nie szukał wymówek i otwarcie przyznał wyższość Gaethje. Zdaniem Tsarukyana doświadczenie z Białego Domu może jednak mocno wpłynąć na jego dalszą karierę.

Myślę, że ta porażka da mu wiele lekcji. Nauczy go, żeby nie być przesadnie pewnym siebie, szanować przeciwników i cały czas ciężko pracować. Mam wrażenie, że bardziej skupiał się na wszystkich medialnych rzeczach wokół walki niż na samym obozie przygotowawczym.

Pimblett czeka w kolejce

W międzyczasie Paddy Pimblett przygotowuje się do kolejnego występu. Anglik już 11 lipca podczas UFC 329 zmierzy się z Benoitem Saint-Denisem. Jeśli zwycięży, jego pojedynek z Topurią może stać się jednym z największych starć, jakie UFC jest w stanie obecnie zestawić w kategorii lekkiej.

Tsarukyan uważa jednak, że na takie starcie przyjdzie jeszcze czas. Według niego Topuria powinien najpierw odzyskać pewność siebie po pierwszej porażce w zawodowej karierze.

Po UFC Freedom 250 przyszłość byłego mistrza pozostaje jedną z największych zagadek w całej organizacji. Jedno jest pewne – niezależnie od tego, kto stanie naprzeciw niego przy następnym występie, oczy całego świata MMA będą skierowane właśnie na Ilię Topurię.

Zobacz takżeArman Tsarukyan postawił milion dolarów na wygraną Gaethje!?

źródło: The Ariel Helwani Show | foto: Getty Images