Arman Tsarukyan zabrał głos po gali UFC 326 i zwycięstwie Charlesa Oliveiry nad Maxem Hollowayem. Ormianin przyznał, że był zaskoczony skalą dominacji Brazylijczyka w parterze.

W walce o pas BMF Charles Oliveira pokonał Maxa Hollowaya jednogłośną decyzją sędziów. Brazylijczyk pięciokrotnie sprowadzał rywala do parteru i kontrolował go na macie przez ponad 20 minut.

„Nie spodziewałem się takiej dominacji”

Do pojedynku odniósł się Arman Tsarukyan, który wcześniej mierzył się z Oliveirą na UFC 300. Zawodnik przyznał, że był pod wrażeniem występu byłego mistrza wagi lekkiej.

Wypadł bardzo dobrze. Nie spodziewałem się aż tak świetnego występu z jego strony. Myślałem, że wygra, ale nie w tak dominujący sposób.

Tsarukyan przyznał, że spodziewał się znacznie bardziej wyrównanej walki.

Myślałem, że to będzie walka akcja za akcję i że będzie miał problemy z obaleniem Hollowaya. Tymczasem sprowadzał Maxa do parteru jak uczniaka.

„Nawet my się nudziliśmy”

Mimo zdecydowanej przewagi Oliveiry wielu kibiców krytykowało przebieg walki. Zdaniem Tsarukyana ich reakcje były zrozumiałe.

Rozumiem kibiców. Siedzieliśmy w pierwszym rzędzie z Niną i… nudziliśmy się. Rozglądaliśmy się za fanami, którzy reagowaliby emocjonalnie, ale było trudno, bo prawie cała walka toczyła się w parterze.

Ormianin zwrócił uwagę, że brakowało wyraźnych prób skończenia walki.

Charles cały czas był z góry i praktycznie nawet nie uderzał Maxa. Gdyby pokazał więcej prawdziwej akcji, byłoby to znacznie ciekawsze. A tak po prostu trzymał walkę w parterze i było to nudne.

Zobacz takżeArman Tsarukyan zdziwiony słowami Dany White’a. „Nie wiem, dlaczego mówi o mnie źle”

źródło: Red Corner MMA | foto: Sean M. Haffey/Getty Images