Dwóch utytułowanych sportowców z zupełnie różnych dyscyplin, niemal identyczne doświadczenie w klatce i siła ciosu, która może rozstrzygnąć wszystko w ułamku sekundy. Co przyniesie nam piątkowa gala w Międzyzdrojach?

Na karcie walk Babilon 59 znalazło się starcie, które łączy dwa światy wielkiego sportu. Krzysztof Głowacki, były dwukrotny zawodowy mistrz świata w boksie, zmierzy się z Damianem Kostrzewą – byłym reprezentantem Polski w piłce ręcznej i królem strzelców Superligi. Obaj mają za sobą imponujące kariery poza klatką, jednak to właśnie w MMA piszą dziś nowy, wspólny rozdział. Co istotne, doświadczenie w klatce jest u obu zawodników niemal identyczne, co sprawia, że wskazanie wyraźnego faworyta jest zadaniem karkołomnym.

Kostrzewa do świata sportów walki wszedł z przytupem. W styczniu tego roku efektownie znokautował byłego pretendenta do mistrzostwa świata w boksie Alberta Sosnowskiego, natychmiast przykuwając uwagę środowiska. Były szczypiornista nie kryje, że obecna sytuacja przerasta jego najśmielsze oczekiwania.

Dla mnie poprzedni pojedynek z Albertem Sosnowskim i ten zbliżający się z Krzysztofem Głowackim to piękny sen, który trwa. Walka z Krzyśkiem to nie test, tylko nagroda i dowód na to, że w tych szalonych czasach bycie sobą nadal ma dużą wartość.

przyznał Kostrzewa. Były reprezentant Polski podkreślił przy tym, że nie nastawia się na nokaut, choć doskonale zdaje sobie sprawę z destrukcyjnego potencjału obu zawodników w tej kategorii wagowej.

Dla Głowackiego piątkowa gala to szansa na drugie z rzędu zwycięstwo w MMA i kolejny krok w odbudowie pozycji po burzliwym początku przygody z klatką. „Główka” ma jednak dodatkową motywację – chce pomścić Sosnowskiego, którego Kostrzewa znokautował kilka miesięcy temu.

Widziałem walkę Damiana z Albertem Sosnowskim… i tak, zamierzam pomścić 'Dragona’.

zapowiedział były mistrz świata. Bokserski weteran nie zamierza jednak poprzestać na słowach i zaznaczył wprost, że woli pokazać swoje możliwości w oktagonie niż o nich opowiadać.

Obaj zawodnicy są zgodni w jednej kwestii – kibice mogą spodziewać się twardego widowiska.

W tej wadze każdy cios się liczy. Kto pierwszy trafi, ten ma wielką szansę wygrać. Ja i Damian dysponujemy mocnym uderzeniem. Nastawienie mam zawsze takie samo – wychodzę, robię swoją robotę i wygrywam.

zasygnalizował Głowacki. Kostrzewa wtóruje rywalowi, licząc na sportową wojnę, w której każdy moment może okazać się decydujący.

Starcie odbędzie się w piątek 24 lipca podczas gali Babilon 59 w Międzyzdrojach. Połączenie bokserskiego rzemiosła byłego czempiona z dynamiką i atletyzmem byłego reprezentanta kraju w piłce ręcznej tworzy mieszankę, która może zaskoczyć nawet najbardziej wymagających fanów sportów walki.

 

źródło: Babilon MMA