Były mistrz wagi średniej UFC dołączy do elitarnego grona legend oktagonu. Ceremonia wprowadzenia odbędzie się 9 lipca w Las Vegas, a Dana White nie ukrywa, że to zasłużone wyróżnienie dla zawodnika, który wstrząsnął światem MMA pokonując Andersona Silvę.

UFC oficjalnie ogłosiło, że Chris Weidman zostanie wprowadzony do Hall of Fame organizacji w kategorii „Modern Wing” jako członek klasy 2026. Ceremonia odbędzie się 9 lipca podczas 14. edycji UFC International Fight Week w Las Vegas. Decyzja ta docenia nie tylko osiągnięcia sportowe Amerykanina, ale przede wszystkim jego wpływ na historię dywizji średniej.

Dana White nie szczędził słów uznania dla byłego mistrza.

Chris Weidman to jeden z najwybitniejszych zawodników wagi średniej w historii UFC. Konsekwentnie rywalizował z najlepszymi atletami świata, a jego zwycięstwa nad Andersonem Silvą na zawsze zmieniły krajobraz dywizji średniej.

podkreślił White, dodając, że wprowadzenie Weidmana do Galerii Sław będzie dla niego zaszczytem.

Weidman stanie się 19. członkiem Modern Wing – kategorii obejmującej zawodników, którzy rozpoczęli profesjonalną karierę 17 listopada 2000 roku lub później, gdy odbyła się pierwsza gala UFC pod zunifikowanymi zasadami MMA. Wymagania obejmują również minimalny wiek 35 lat lub co najmniej roczną emeryturę.

Zobacz także: UFC 328 – wyniki gali z udziałem Mateusza Rębeckiego. Chimaev traci pas!

Kariera zawodnika z Baldwin w stanie Nowy Jork trwała 15 lat i obejmowała 24 walki, z czego 16 zakończyło się zwycięstwem, a 8 porażką. W UFC jego bilans wyniósł 12-8, a lista pokonanych rywali imponuje – oprócz legendy Andersona Silvy, Weidman triumfował nad członkami Galerii Sław: Vitorem Belfortem i Kelvinem Gastelumem, a także byłym mistrzem wagi półciężkiej Lyoto Machidą.

Debiut w UFC miał miejsce 3 marca 2011 roku podczas UFC LIVE: Sanchez vs. Kampmann w Louisville, gdzie pokonał Alessio Sakarę jednogłośną decyzją sędziów. Cztery kolejne zwycięstwa otworzyły mu drogę do walki o pas z ówczesnym mistrzem Andersonem Silvą.

Starcie na UFC 162, które odbyło się 6 lipca 2013 roku w MGM Grand Garden Arena w Las Vegas, przeszło do historii jako jedno z największych zaskoczeń w sportach walki. Silva, będący wówczas numerem jeden w rankingu pound-for-pound i posiadający serię 17 zwycięstw, dążył do ustanowienia rekordu w liczbie obron tytułu. Weidman, ze swoją serią dziewięciu wygranych, wydawał się być jedynie kolejnym pretendentem.

Pierwsza runda należała do Weidmana, który szybko obalił i kontrolował pozycję. W drugiej rundzie Silva prowokował rywala, trzymając ręce na biodrach i unikając ciosów. Jednak z 3:46 na zegarze Weidman wyprowadził serię uderzeń, kończąc lewy sierpowy, który znokautował Silvę i zakończył walkę.

Pięć miesięcy później, 28 grudnia 2013 roku, doszło do rewanżu na UFC 168. Weidman obronił pas po tym, jak Silva złamał nogę, wykonując kopnięcie w goleń Amerykanina. Były mistrz Nassau Community College, gdzie zdobył tytuł NJCAA All-America w 2004 i 2005 roku, oraz dwukrotny NCAA All-American z Hofstra University, udowodnił, że jego pierwsze zwycięstwo nie było przypadkiem.

Weidman obronił tytuł jeszcze dwukrotnie – pokonując Machidę i Belforta – zanim 12 grudnia 2015 roku przegrał z Luke’m Rockholdem na UFC 194. Przez kolejne osiem lat stoczył jeszcze 11 walk z najlepszymi zawodnikami wagi średniej, zanim w grudniu 2024 roku ogłosił zakończenie kariery po porażce z Erykiem Andersem na UFC 310.

Poza oktagonem Weidman zdobył liczne nagrody, a obecnie pełni funkcję analityka i komentatora wydarzeń UFC transmitowanych na Paramount+.

Źródło: UFC