Colby Covington znów mówi wprost i nie gryzie się w język. Amerykanin zarzuca UFC blokowanie potencjalnych hitowych zestawień i otwarcie przyznaje, że organizacja ogranicza jego możliwości zarabiania. Przy okazji jasno wskazuje, gdzie dziś widzi swoją przyszłość.

Były pretendent do pasa kategorii półśredniej w ostatnim wywiadzie dla Bloody Elbow skupił się nie tylko na nadchodzących występach poza oktagonem, ale przede wszystkim na swojej sytuacji względem UFC.

„UFC blokuje moje walki”

Colby Covington ujawnił, że organizacja nie pozwala mu rywalizować z aktywnymi zawodnikami UFC poza jej strukturami, co – jego zdaniem – zamyka drogę do dużych, medialnych starć:

UFC mnie blokuje. Hunter Campbell powiedział jasno – mogę startować poza organizacją, ale nie przeciwko aktywnym zawodnikom UFC.
To słabe, bo chcę zarabiać pieniądze i brać udział w dużych walkach.

Amerykanin nie ukrywa, że jednym z jego głównych celów jest starcie z Armanem Tsarukyanem, do którego jednak – na ten moment – nie może dojść właśnie przez ograniczenia kontraktowe.

Problemy po powrocie i kulisy ostatniej walki

Covington wrócił też do swojej ostatniej walki w UFC i przyznał, że okoliczności przygotowań miały ogromny wpływ na jego dyspozycję:

Wziąłem walkę na dwa tygodnie przed terminem. Ważyłem wtedy 195 funtów i musiałem zrzucić ponad 11 kilogramów. To kompletnie mnie wyczerpało. Nie miałem możliwości pokazać się z najlepszej strony.

Dodatkowo zdradził, że przez długi czas był poza treningiem, co – jak sam przyznał – było efektem skupienia na innych aktywnościach poza sportem.

„UFC nie daje dziś tego, czego chcą kibice”

W rozmowie Covington uderzył również w obecny produkt UFC, sugerując, że organizacja nie zestawia walk, których oczekują fani:

Ludzie chcą oglądać duże, konkretne zestawienia. Takie walki, o których się mówi i które budzą emocje. Dziś w UFC jest wielu zawodników bez osobowości. Brakuje charakterów i prawdziwego show.

To kolejny głos krytyczny wobec matchmakingu i kierunku, w którym zmierza największa organizacja MMA na świecie.

Co dalej z Covingtonem?

Choć Amerykanin wciąż pozostaje zawodnikiem UFC, coraz wyraźniej daje do zrozumienia, że jego przyszłość może nie być już tak jednoznacznie związana z oktagonem.

Jednocześnie podkreśla, że nadal chce brać udział w największych możliwych walkach – nawet jeśli droga do nich jest dziś utrudniona przez decyzje organizacji.

Zobacz takżeColby Covington ostro o gali UFC White House: „To fatalna karta walk”

źródło: Bloody Elbow | foto: Zuffa LLC