McGregor vs. Cerrone – najważniejsze wypowiedzi z konferencji prasowej przed UFC 246

339

Konferencje prasowe zawsze były częścią gry psychologicznej Conora McGregora z przeciwnikiem. Dzisiejsze spotkanie z mediami i fanami przed galą UFC 246 wyglądało natomiast zupełnie inaczej, niż zwykle. 

Zobacz także: UFC 246: McGregor vs. Cowboy – pełna karta walk. Gdzie i jak oglądać?

Zacznijmy od tego, że konferencja prasowa rozpoczęła się zgodnie z zaplanowaną godziną, a z tweetów Ariela Helwaniego wiemy, że Conor McGregor przybył na miejsce nie spóźniony, jak zwykle, ale 15 minut przed startem wydarzenia.

Na scenie pojawiło się tylko trzech bohaterów spotkania: Dana White oraz obaj rywale z walki wieczoru UFC 246. Conor McGregor i Donald Cerrone przygotowali na tę okazję bardzo charakterystyczne dla siebie stylówki, do których z resztą nawiązali później w rozmowie.

Poniżej podsumowanie (w punktach) najważniejszych faktów i wypowiedzi, jakie padły podczas konferencji, w trakcie której pytania zadawali dziennikarze z całego świata.

Conor McGregor:
– jestem wdzięczy, że mogę tu być, z dumą będę walczył dla fanów w tym mieście, w tym kraju, to wspaniałe uczucie.
– idę po wielkie cele, startuję z wysokiego pułapu w 2020 roku i będę to kontynuował. „Wspaniale jest tu wrócić”.
– wiele się zmieniło od czasu tamtej konferencji, podczas której starliśmy się słownie z Donaldem. Od tego czasu założył rodzinę, dał kupę świetnych walk. Nie można nie szanować Donalda Cerrone. Ale w walce poleje się krew, choć jako takiej złej krwi między nami nie ma.

Donald Cerrone:
– „nie wkładajcie mi w usta słów, których nie mówiłem!” (zirytował się nieco Kowboj na pytanie Johna Morgana z MMAjunkie, który nawiązał do wypowiedzi Donalda na temat potencjalnych zarobków Conora w wysokości 80 milionów dolarów). „Powiedziałem tylko, że skoro aż tyle zarobi, to wyłącznie cieszę się z jego powodu!”
– „trzeba nie mieć mózgu, żeby sądzić, że ten gość [Conor] nie ma żadnej bazy grapplingowej, żadnego ju jitsu. On to wszystko ma!”

Conor:
– miałem świetny, dobrze zorganizowany obóz, wszystko ułożyło się wspaniale, obiecałem moim bliskim i swoim trenerom że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby dobrze się przygotować i wygrać.
– żadnej złej krwi, tylko szacunek do Donalda i dla jego umiejętności, wiem, że to będzie dobra walka, nie zamierzam przekraczać żadnej granicy.
–  (zapytany, czy wolałby się zmierzyć z Kamaru Usmanem czy Jorge Masvidalem) Obie walki są ciekawe, tytuł BMF byłby fajny, zwłaszcza, że pewnie z Jorge dalibyśmy lepszą walkę [niż jego z Askrenem], ale jednak bardziej ciągnie mnie do złota, do prawdziwego pasa.

(Zadano pytanie Donaldowi, ale w tym momencie Conor przerwał mu wypowiedź, aby pochwalić niezwykłą marynarkę Kowboja, wybijając go z rytmu. Panowie wdali się w wymianę uprzejmości, a Cerrone zdradził, że jego marynarka jest zrobiona ze skóry pytona.)

Donald:
„Zerwiemy dach z tej pieprzonej hali!”

(Dziennikarz chciał zapytać Conora o problemy z prawem, ale Kowboj przerwał mu mówiąc, że są tu po to, aby rozmawiać o sporcie. Dziennikarz został wybuczany, próbował kontynuować, ale wówczas przerwał mu White, którzy przypomniał, że te kwestie zostały omówione w wywiadzie dla ESPN z poprzedniego dnia.)

Conor:
(zapytany o możliwość ponownego zejścia do 145 lb, żeby walczyć z Aleksandrem Volkanovskim) raczej nie, ale nigdy nie mówię definitywnie nie. Wolę natomiast zobaczyć jego rewanż z Maxem Hollowayem, bo to była dobra walka.

Donald:
– dzięki za to, że wreszcie doszło do walki, że dostałem to, na co zasłużyłem i że będziemy się bić w 170 lb. Mogę normalnie jeść, nie męczę się.
– (zapytany o dalsze plany po walce z Conorem) „Zabiorę syna na wakacje”.
– Walka to jest to, co robię, czym się zajmuję, ale to nie jest wszystko, co mam w życiu. Natomiast to jest w moim życiu czymś bardzo ważnym. I dalej mam radość z tego, że mogę komuś skopać tyłek.

Conor:
– jestem bardziej skoncentrowany, skupiony, a w środku jestem starym sobą, zajaranym tym sportem i wielkimi możliwościami, jakie mi daje.
– odzyskałem radość, mam nową energię, cieszę się, że widzicie to również wy.

Donald:
– wspaniale, że dostałem w końcu to, na co zasłużyłem, dzięki Conor za wielką wypłatę, którą dzięki tobie zgarnę.
– nie sądzę, aby Conor myślał o tym, co będzie robił po walce ze mną. On wie, że czeka go wyzwanie.
– mam w dupie co piszą i mówią media, które tylko szukają klikbajtów. Obecnie interesuje mnie tylko tamten gość [Conor].

Conor:
– nie czuję żadnej presji.

Dana:
– nadal pracujemy nad main eventem w Londynie (Leon Edwards vs Tyron Woodley).

Conor:
(zapytany o to, dlaczego zmienił nastawienie i zachowanie wobec kolejngo rywal, czemu postępuje inaczej, niż zazwyczaj) zmiana nastawienia? Tu mamy specjalną sytuację, a ja zawsze reaguję naturalnie, jestem sobą. Moje nastawienie wynika z tego też, co robi druga strona.
(zapytany o mocne strony Donalda) Umiem go rozczytać jak książkę dla dzieci, znam jego tricki, wiem co będzie robił i jaki ma plan.
(zapytany, czy walka z Mannym Pacquiao mogłaby się odbyć przed  rewanżem z Mayweatherem) Nie przedkłada tej walki nad rewanż. Chce zdobyć pas mistrzowski w boksie, to jego marzenie.

Donald:
– jestem skupiony na sobocie, nie na tym co nastąpi potem.

Conor:
– nie wierzy, że walka Tony Ferguson vs Khabib Nurmagomedov dojdzie do skutku, jest gotowy wskoczyć za kogoś.
– jest gotowy także na main event UFC 248 – nie ważne z kim, jeśli tylko po walce z Cerrone będzie w dobrej formie, nie dozna kontuzji, to może walczyć o pas z kimkolwiek podczas marcowej gali.

Dana:
– prace nad walką Yoel Romero vs Israel Adesanya trwają.
– Jorge Masvidal i Kamaru Usman są obecnie w Las Vegas, ale nie ma to związku z żadnym ogłoszeniem walki. Tak się po prostu złożyło.

Donald:
(zapytany o nastawienie do Conora) „On jest kurwa wspaniały i czuję się zaszczycony tym, że mogę z nim walczyć… (…) ale mam zamiar skopać mu tyłek!”
– mówią, że nie radzę sobie w dużych walkach, więc kurwa patrzcie, to największa walka z możliwych! Patrzcie na mnie!

Cała konferencja do obejrzenia pod linkiem:

Face to face:

źródło: UFC