Dan Hooker po przegranej w main evencie UFC Qatar wraca do głosu z typową dla siebie mieszanką autoironii, szczerości i czarnego humoru. Nowozelandczyk opowiedział o kulisach poddania, stanie zdrowia i błędach, które odebrały mu szansę na sprawienie sensacji. „To nie była nowa karta. Po prostu jeszcze nie nalali nam piwa” – rzucił z uśmiechem.

Dan Hooker – świeżo po porażce przez poddanie z Armanem Tsarukyanem – pojawił się w TheMacLife, by na chłodno opowiedzieć o swojej walce w Katarze. Pierwsze słowa? Oczywiście w jego stylu: żarty o zakazie piwa na stole i nosie złamanym… jeszcze podczas face-offu. „W szpitalu mówili, że to z walki. Ja na to: panowie, to było na ważeniu…” – śmiał się.

Mimo humoru, Hooker nie miał zamiaru udawać, że walka poszła dobrze. Przyznał, że Tsarukyan zaskoczył go szybkością – choć moment później obrócił to w żart: „Każdy jest ode mnie szybszy. Ja po prostu ich usypiam tą powolnością”.

Hooker bez owijania w bawełnę ujawnił, że sam wpakował się w największe zagrożenie.

Nie powinienem był dwa razy próbować gilotyny. Drugi raz myślałem, że ją mam… a potem gość zrobił salto. Dosłownie. Szacun.

Nowozelandczyk pochwalił Tsarukyana za kontrolę w parterze i precyzję krótkich łokci.

Obrzęk na czole Hookera wzbudził wiele spekulacji, ale on sam wyjaśnił sprawę jasno:

Zasadził mi kolano na czoło i trafił w naczynie. W sekundę zrobiło się wielkie jajo. Ale zero rozcięć, zero złamań, więc nie jest źle.

Mimo ostrej wymiany słów przed walką, Hooker przyznał, że Tsarukyan zachował klasę.

Jedyny człowiek, który ma prawo mnie zjechać, tego nie zrobił. A teraz mam słuchać was? Nigdy.

Nowozelandczyk podkreślił, że nie zamierza hamować dywizji i jest gotowy walczyć niżej w rankingu. Zresztą kierunek już wybrał:

Moicano jest kiepski. Dajcie mi Moicano. To starcie dwóch starych psów. W Australii. W lutym. Idealnie.

Hooker wbił też szpilkę wszystkim zawodnikom czekającym na „idealną okazję”.

Żaden inny gość nie chciał walczyć z Armanem. Jeśli nikt nie walczy, dywizja stoi. Ja zrobiłem to, czego inni nie zrobili – wyszedłem do numeru jeden.

Zobacz takżeArman Tsarukyan o przełamaniu Hookera: „Nie był na moim poziomie!” – Ormianin zdradza także, co usłyszał od ojca po walce

źródło: wywiad dla TheMacLife | foto: Getty Images