UFC wchodzi w nową erę – i to nie tylko pod względem transmisji. Zmiana modelu dystrybucji i gigantyczna umowa medialna zaczynają realnie wpływać na portfele zawodników. Daniel Cormier zdradził kulisy rozmów kontraktowych i jasno postawił sprawę: pieniądze w UFC idą w górę. Dla wszystkich – od debiutantów po mistrzów.

Nowa umowa UFC z platformą Paramount, warta około 7,7 miliarda dolarów na siedem lat, startuje wraz z galą UFC 324. To właśnie ona kończy klasyczny model PPV i wprowadza jeden wspólny pakiet transmisyjny dla wszystkich wydarzeń organizacji. Zmiana systemowa oznacza również nowe realia finansowe dla zawodników – i, jak twierdzi Daniel Cormier, są to realia wyraźnie korzystniejsze.

Oni już zarabiają więcej. To jest ta różnica. Ludzie cały czas pytają: ‘Co UFC zrobi dla zawodników?’. A ja znam takich, którzy dziś zarabiają więcej niż wtedy, gdy mieli jeszcze punkty z PPV – bo gale po prostu nie sprzedawały się już tak jak kiedyś.

– powiedział Cormier.

Były podwójny mistrz przypomniał, że jeszcze kilka lat temu karty z jego udziałem, Jonem Jonesem czy braćmi Diaz potrafiły generować „ogromne pieniądze” z PPV. Dziś ten model przestał być realny.

Dziś duże PPV to 500-600 tysięcy sprzedanych pakietów. Ludzie kradną streamy, liczby spadają. Wielu zawodników zaczęło renegocjować kontrakty, kiedy zrozumieli, że PPV znika. UFC powiedziało: ‘Tak’ – i teraz mają gwarantowane pieniądze. I ten na samym dole karty zarobi więcej. I ten na samej górze też zarobi więcej.

Według Cormiera nowy system ma jeden kluczowy efekt: mistrzowie i czołówka dywizji nie będą już uzależnieni od „wyniku sprzedażowego”, który coraz trudniej było dziś wykręcić.

Teraz każdy ma bardziej stabilne, gwarantowane pieniądze. I to jest największa zmiana. Oni naprawdę dają zawodnikom więcej.

Zobacz także: Israel Adesanya wskazał swój „perfekcyjny występ”

źródło: Weighing In / Daniel Cormier | foto: UFC / YouTube