Były mistrz, ikona dywizji i zawodnik, który przez lata niósł wagę średnią UFC na własnych barkach, wraca do swoich najlepszych chwil. Israel Adesanya otwarcie wskazał walkę, którą uważa za absolutnie perfekcyjną. I nie chodzi o żadną z jego wojen o pas – tylko o występ, w którym nie dał rywalowi ani jednego oddechu.

Israel Adesanya w rozmowie podczas sesji Q&A w Bangtao Muay Thai & MMA został zapytany o pojedynek, który jego zdaniem najlepiej oddaje pełnię jego umiejętności w MMA. Odpowiedź była jednoznaczna – to starcie z Paulo Costą na UFC 253.

Ta walka z Costą była perfekcyjna, bo to była moja najczystsza robota. Zero obrażeń, pełna kontrola i zadanie wszystkich obrażeń. Technicznie to był mój najczystszy występ.

– powiedział Adesanya.

Były czempion podkreślił, że choć ma na koncie również perfekcyjne występy w kickboxingu i walkach regionalnych, to właśnie ta noc w Abu Zabi była momentem, w którym wszystko zagrało idealnie.

Kiedy mówimy stricte o UFC, to właśnie walka z Costą. Była po prostu satysfakcjonująca. Ta trylogia z Pereirą miała ogromną historię i smak zwycięstwa był niesamowity, ale… walka z Costą była słodka. To był mój perfekcyjny występ.

Adesanya pokonał Costę przez nokaut w drugiej rundzie, w jednej z najbardziej jednostronnych walk mistrzowskich ostatnich lat. Precyzja, dystans, timing i chłodna kontrola – dokładnie to, co przez lata definiowało jego styl i uczyniło go jedną z największych gwiazd UFC.

Zobacz także„Nigdy więcej wojny” – Israel Adesanya zamyka rozdział z Alexem Pereirą

źródło: X / Bangtao Muay Thai & MMA