Powrót po przerwie, nowe doświadczenia i głód walki. Daniel Rutkowski przed XTB KSW 117 w Warszawie jasno daje do zrozumienia – wraca do gry z pełną mocą i bez zbędnych kalkulacji. Po epizodzie w walkach na gołe pięści znów skupia się na MMA, ale jedno się nie zmieniło – jego podejście do rywalizacji.
Daniel Rutkowski nie traktuje swojego występu na gali XTB KSW 117 jako „powrotu” w klasycznym znaczeniu. Jak sam podkreśla, mentalnie nigdy nie opuścił organizacji.
Ja nigdy stąd nie odszedłem, żeby mnie witać ponownie, ale tak dawno mnie nie było.
Gromda? „Coś ciężkiego, coś nie mojego”
Epizod w walkach na gołe pięści był dla Rutkowskiego dużym wyzwaniem – zarówno fizycznym, jak i mentalnym.
To było coś pięknego, coś ciężkiego, coś całkiem nie mojego. I dlatego to zrobiłem. Jestem mega dumny, że to zrobiłem.
Zawodnik nie ukrywa jednak, że była to jedna z trudniejszych form rywalizacji, z jakimi miał do czynienia.
Obiłem sobie tak ręce, że nie mogłem już uderzać, a dalej trzeba było walczyć. Masz tylko ręce do roboty i nic więcej. To jest ciężkie.
Mimo wszystko nie zamyka drzwi do podobnych wyzwań w przyszłości.
Ja bym chciał zrobić coś takiego jeszcze, ale z kopnięciami, z różnymi rzeczami. To też byłoby coś fajnego.
Powrót do MMA i szybkie „przypomnienie” organizmu
Rutkowski podkreśla, że powrót do pełnych treningów MMA nie był łatwy, ale przebiegł szybciej, niż można się było spodziewać.
Po dwóch tygodniach już czułem, że wracam. Oddychanie, mięśnie do kopania, obalania – wszystko zaczęło wracać.
Nie miał jednak luksusu długiego, spokojnego obozu.
Do Gromdy miałem półtora miesiąca, do KSW półtora i do kolejnej walki też tyle będzie. Wystarczy zdecydowanie.
Brak analizy rywala? „Tak lubię najbardziej”
W starciu z Oleksiim Polishchukiem Rutkowski stawia na instynkt i doświadczenie, a nie szczegółowe rozpiski.
Nie mam zdania na temat mojego przeciwnika. Trener mówi, że bije sztywno, ma jakiś parter i tyle.
To podejście nie jest przypadkowe.
Tak lubię najbardziej. Muszę się odnaleźć w każdej sytuacji, w każdym miejscu.
Najważniejsza zmiana? Rodzina
Choć sportowo Rutkowski wraca na znane tory, prywatnie zmieniło się sporo.
Bardziej doceniam rodzinę. Cieszę się każdą chwilą, każdym momentem. To jest coś, co zostaje na zawsze.
To właśnie najbliżsi i sport pomogli mu przejść przez trudniejszy okres.
Rodzina i sport. Powiedziałem sobie, że ani minuty nie stracę.
Jasny cel – Radom i wielka walka
Rutkowski nie ukrywa, że ma konkretną wizję najbliższej przyszłości.
Marzę o tym, żeby wygrać i zawalczyć u siebie w Radomiu.
Pojawia się też temat potencjalnego rewanżu z mistrzem.
Oczywiście, że chciałbym taką walkę. Najlepiej u nas w mieście.
Jednocześnie zaznacza, że wszystko musi mieć odpowiednie warunki.
Żeby to dobrze wyglądało, potrzebuję pełnego obozu. Ale jak coś się wydarzy, to i tak wskoczę.
Na XTB KSW 117 zobaczymy więc zawodnika, który wraca nie tylko po zwycięstwo, ale też po kontrolę nad własną drogą.
Zobacz także: Adrian Bartosiński szczerze o presji mistrza: „Łatwiej zdobyć pas niż go bronić”















![MMA Replay: Patryk Kaczmarczyk analizuje zwycięstwo nad Soldaevem – „Wiedziałem, że go złamię” [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/01/Miniaturka-MMA-Replay-v1-kopia-218x150.webp)
![MMA Replay: Adrian Bartosiński analizuje swoją walkę z Andrzejem Grzebykiem – nowy format dla fanów MMA [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/12/maxresdefault-218x150.webp)
![Wzór na MISTRZA z Michałem Sobiechem #5 | Przygotowanie mentalne i fizyczne – rola adaptogenów [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/maxresdefault-218x150.jpg)
![Wzór na MISTRZA z Michałem SOBIECHEM #4 | MMA | Dieta | Doping | Suplementy | KSW 105 [PREMIERA o 19:00]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/04/maxresdefault-2-218x150.webp)
![MMA TuNajt #320 | TYPOWANIE XTB KSW 105 + przegląd kursów FORTUNY [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-320-218x150.png)









