Słowa Jarosława Kaczyńskiego o MMA wywołały sporą dyskusję w środowisku sportów walki. Prezes PiS przy okazji pytania o obecność Karola Nawrockiego na historycznej gali UFC Freedom 250 pod Białym Domem stwierdził, że nie darzy mieszanych sztuk walki szczególnym uznaniem. Na jego wypowiedź szybko zareagował Krzysztof Bosak, który stanął w obronie MMA.
W niedzielę oczy kibiców z całego świata będą zwrócone na galę UFC Freedom 250 organizowaną na terenie Białego Domu. Wśród zaproszonych gości ma znaleźć się również prezydent Karol Nawrocki.
Podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński został zapytany o obecność głowy państwa na tym wydarzeniu. Odpowiadając, odniósł się również do samego MMA, dając jasno do zrozumienia, że znacznie bardziej ceni boks.
„Nie poważam tego sportu”
Prezes PiS przyznał, że lubi sporty walki, ale jego zdaniem to właśnie boks lepiej wpisuje się w tradycyjne wartości rywalizacji.
Ja nawet lubię oglądać takie sporty walki, ale takie, w których funkcjonują jakieś zasady związane z tradycją rycerską. Na przykład bokser, który obala na ziemię uderzeniem innego boksera, nie rzuca się na niego i nie bije go dalej, bo to jest właśnie ta tradycja.
Natomiast tego nie ma w MMA i ja w związku z tym nie poważam tego sportu.
Wypowiedź szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i wywołała liczne komentarze zarówno fanów boksu, jak i MMA.
Bosak stanął w obronie MMA
Do słów Kaczyńskiego odniósł się Krzysztof Bosak. Polityk Konfederacji stwierdził, że takie porównywanie obu dyscyplin jest zbyt dużym uproszczeniem i nie oddaje rzeczywistości.
Takie proste przeciwstawienie boksu i MMA, jakiego dokonał Jarosław Kaczyński w poniższej wypowiedzi, moim zdaniem nie dopowiada prawdzie.
Bosak zwrócił uwagę, że mimo bardziej brutalnego wizerunku MMA wcale nie musi być bardziej niebezpieczne dla zdrowia zawodników.
MMA może i wygląda brutalniej, ale w wydaniu zawodowym jest mniej szkodliwe dla zdrowia niż boks. Jest też bardziej wszechstronne, jeśli chodzi o wymagane umiejętności.
W parterze wbrew pozorom bicia jest mało, a zapasów dużo. Uderzenia obwarowane są licznymi regułami mającymi na celu chronić zdrowie. Walki są sędziowane i w każdym momencie mogą zostać poddane lub przerwane. Czyli podobnie jak w boksie.
Polityk wskazał również na problem wielokrotnego przyjmowania ciosów na głowę, który od lat jest jednym z najczęściej poruszanych tematów w kontekście zdrowia bokserów.
Natomiast to, co w boksie jest groźne, to konieczność przyjmowania dużej liczby ciosów na głowę. Nie tylko w walkach zawodowych, ale także w walkach sportowych i podczas sparingów.
W MMA czy w innych bardziej wszechstronnych sportach walki zakres stosowanych technik jest szerszy, więc głowa jest mniej obciążona, a więc rzadziej dochodzi do kumulujących się latami mikrourazów mózgu.
Z tych powodów uważam, że nie należy demonizować MMA, a idealizować boksu.
Dyskusja pokazuje, że choć MMA od lat znajduje się w głównym nurcie sportu i przyciąga miliony kibiców na całym świecie, nadal budzi skrajne opinie i emocje także poza samym środowiskiem sportów walki.
Zobacz także: Karol Nawrocki pojawi się na UFC Freedom 250. Pałac Prezydencki potwierdza
źródło: konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego, Krzysztof Bosak (media społecznościowe)
























