Krzysztof Mendlewski w sobotę zadebiutuje w okrągłej klatce KSW. Były mistrz Babilon MMA podczas gali XTB KSW 116 zmierzy się z Kacprem Formelą – byłym czempionem organizacji FEN.

Dla zawodnika z Murowanej Gośliny będzie to długo wyczekiwany moment. Już w ubiegłym roku miał pojawić się w największej polskiej organizacji MMA, jednak na drodze stanęła kontuzja oka.

Teraz wraca w pełni zdrowy i gotowy na jedno z najciekawszych zestawień gali w Gorzowie Wielkopolskim.

„To dla mnie level up”

Krzysztof Mendlewski nie ukrywa, że przejście do KSW traktuje jako ogromny krok w swojej karierze.

Długo czekałem na ten debiut, także mega się cieszę, że już tutaj jestem. To dla mnie level up – nowa, większa organizacja. Jestem naprawdę podekscytowany.

Zawodnik przyznaje, że występy w Babilon MMA były dla niego bardzo ważnym etapem kariery.

Babilon dał mi ogromne doświadczenie i pomógł mi się wybić. Jestem z małego miasta – z Murowanej Gośliny – więc trudniej się przebić niż zawodnikom z dużych ośrodków.

W tej organizacji stoczył cztery walki mistrzowskie i zdobył pas, który następnie dwukrotnie obronił.

Kontuzja, która przesunęła debiut

Pierwszy występ Mendlewskiego w KSW miał odbyć się już rok temu, jednak trzy tygodnie przed walką doznał poważnej kontuzji oka podczas treningu.

To była akcja zapaśnicza na sparingu w Samuraju we Wrocławiu u Artura Gwoździa. Przeciwnik upadł na kolana, a ja czołem na jego głowę.

Mimo urazu zawodnik początkowo wierzył, że uda mu się wystąpić.

Na drugi dzień wstałem z takim okiem, ale myślałem, że zawalczę. Poszedłem nawet pobiegać, bo nie mogłem trenować. Dopiero później okazało się, że to za duże ryzyko.

Lekarze zdiagnozowali poważne uszkodzenia.

Były wylewy, pęknięcie przy rogówce. Przez jakiś czas w ogóle dobrze nie widziałem. Zdrowie jest najważniejsze, więc musiałem odpuścić.

Mocny rywal na debiut

Na powitanie z KSW Mendlewski dostał bardzo wymagającego przeciwnika. Kacper Formela ma niemal dwa razy więcej zawodowych walk i sam był mistrzem FEN.

Kacper to topowy zawodnik. Był mistrzem FEN, walczył z najlepszymi i nigdy nie odmawiał trudnych walk.

Zawodnik z Wielkopolski nie ukrywa jednak, że takie wyzwania go motywują.

Cieszę się, że mogę się z nim sprawdzić. Każdy musi narzucić swój gameplan i wygra ten, który zrobi to lepiej.

„Mogę go zaskoczyć”

Formela w wywiadach sugerował, że stylistycznie pojedynek może mu pasować. Mendlewski uważa jednak, że w klatce może to wyglądać zupełnie inaczej.

Każdy przeciwnik, gdy ogląda moje walki, może mieć wrażenie, że biję wolno albo że ta stójka jest poukładana. Ale ja trafiam. Czuję, kiedy ciosy wchodzą. Jestem nieprzewidywalny i to jest mój największy atut.

„KSW to Champions League w Europie”

Mendlewski przyznaje, że od początku zależało mu właśnie na tej organizacji.

KSW to Champions League w Europie. Nie ma co ukrywać – to najlepsza organizacja.

W przyszłości ma już nawet wymarzone zestawienie.

Kiedyś chciałbym się zmierzyć z Marianem Ziółkowskim. Wychowywałem się na jego walkach i zawsze podobał mi się jego styl.

Najpierw jednak były mistrz Babilon MMA musi przejść najtrudniejszy test na starcie w nowej organizacji – pojedynek z Kacprem Formelą na gali XTB KSW 116.

Zobacz takżeKacper Formela przed XTB KSW 116: „Dwóch mistrzów spotyka się w klatce. Będzie niezła jatka”