KSW 54: Kacper Koziorzębski odebrał chęci do walki Adamowi Niedźwiedziowi

212

Kacper Koziorzębski totalnie zdominował Adama Niedźwiedzia, totalnie wyłączając nogi przeciwnika niskimi kopnięciami.

Runda 1:

Kacper Koziorzębski mocno ruszył na przeciwnika. Adam Niedźwiedź próbował wysokich kopnięć, których jednak sprawnie unikał rywal. Próba frontalnych kopnięć w wykonaniu Niedźwiedzia. Akcje bokserskie Kacpra, dochodziły do głowy przeciwnika, który w pewnym momencie został zamknięty na siatce. Niskie kopnięcia „Wióra”. Niedźwiedź zanurkował po nogi przeciwnika, wynosząc go za obie kończyny. Zawodnik z Wrocławia jednak wstał bez większego problemu, zabłąkało się nieintencjonalne kolano w krocze w wykonaniu Niedźwiedzia. Po chwili przerwy, pojedynek został wznowiony na środku klatki. Mocne prawe cepy Kacpra, przeplatane z niskimi kopnięciami na wykroczną nogę. Klamra, klincz zapięty pod siatką przez Niedźwiedzia. Koziorzębski próbował wepchnąć lewą rękę pod pachę przeciwnika. Uchwyt zerwany, walka ponownie na środku klatki. Adam ponownie próbował frontalnych kopnięć. Nieprzygotowana obrotówka skutkowała złapaniem klinczu przez zawodnika z Wrocławia. Na zerwanie dwa mocne sierpy Koziorzębskiego posłały zawodnika z Katowic na deski! Piękne wycięcie kopnięciem w łydkę w wykonaniu Kacpra! Kolejne niskie kopnięcia lądowały na wykrocznej nodze Niedźwiedzia. Koziorzębski łapał coraz większy rym w żagle, wyprowadzając obrotówki na korpus rywala i traktując go niskimi kopnięciami.

Runda 2:

Adam Niedźwiedź z odwrotnej pozycji. Kolejne niskie kopnięcia Koziorzębskiego lądowały na wykrocznej nodze zawodnika z Katowic, które były przeplatane prawymi cepami. Kolejne niskie kopnięcie kolejny raz posłało na deski zawodnika ze Śląska. Koziorzębski ruszył z ciosami młotkowymi, żeby dobić rywala. Kolejne niskie kopnięcia odebrały totalnie chęci do kontynuowania walki Adamowi Niedźwiedziowi.