KSW rozważa zorganizowanie rewanżu „Popka” ze „Strachem”

(Foto: Mariusz Olkiewicz / InTheCage.pl)

– Jeszcze nie podjęliśmy oficjalnych rozmów, ale myślę, że kolejna walka Popka Monstera i Tomasza Stracha Oświecińskiego to bardzo prawdopodobne rozwiązanie. Kibice chętnie by zobaczyli ich rewanż, a pierwsza walka była wyrównana – mówi Martin Lewandowski w obszernej rozmowie ze Sport.pl.

W niedawno udzielonym portalowi Sport.pl wywiadzie Martin Lewandowski odniósł się do kwestii ponownego starcia między Popkiem i Tomaszem Oświecińskim. Co ciekawe, Lewandowski powiedział, że jest otwarty na taką możliwość:

Jeszcze nie podjęliśmy oficjalnych rozmów, ale myślę, że to bardzo prawdopodobne rozwiązanie. Kibice chętnie by zobaczyli ich rewanż, a pierwsza walka była wyrównana.

Przegrana z Oświecińskim nie przekreśla dalszej bytności Popka w KSW.

To, że przegrał z Tomkiem wcale go nie dyskredytuje i nie oznacza, że nie ma już dla niego przeciwników. Nie chcę odbierać Oświecińskiemu wygranej, ale musisz przyznać, że przez większą część pojedynku to Popek dominował. To była walka na granicy. Myślę, że rewanż byłby bardzo ciekawy. Nie skreślam Popka, dla mnie przegrał tylko jedną z walk. Nie jest tak, że nagle Popek spadł w hierarchii o dziesięć pięter…

Pozostaje pytanie, co na to Strachu, który odniósł w pierwszej walce zwycięstwo. Martin Lewandowski pozostaje optymistą w tej kwestii:

Strachu, jest teraz znacznie bardziej doświadczonym sportowcem. Debiuty bywają trudne, ze względu na duży stres i brak znajomości realiów prawdziwej walki, sparringi to zawsze będą „laboratoryjne” warunki. Teraz już wie, co to znaczy wejść do klatki. Wie także, jak trudno budować kondycję, a przede wszystkim zna już Popka jako przeciwnika, dlatego na pewno lepiej by zawalczył niż za pierwszym razem. A przecież wygrał poprzednią walkę! Dlatego teraz znacznie łatwiej byłoby mu się przygotować. Strachu ma obecnie niekomfortową sytuację, bo kibice myślą, że skoro pokonał Popka, to czas na kolejny krok. Jednak dla przykładu Tyberiusz Kowalczyk (3-1, 3 KO) to wciąż za wysokie progi dla Tomka, przecież Tyberiusz stoczył bardzo wyrównaną walkę z Pudzianem.

Jesteście gotowi na to, aby zobaczyć zestawienie Popek vs. Strachu po raz drugi w klatce?

 

źródło: Sport.pl

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPaul Felder vs Al Iaquinta w planach na UFC 223 w Nowym Jorku
Następny artykułMarcin Bandel wraca do akcji, zawalczy w Niemczech
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.