Na trzy dni przed kolejną walką Jana Błachowicza w oktagonie, Netflix udostępnił film dokumentalny, który pokazuje byłego mistrza UFC w zupełnie innym świetle niż dotychczasowe materiały.
Po pokazach kinowych, które odbyły się w miniony weekend, „Jan Błachowicz. Legendarna Polska Siła” zadebiutował na platformie Netflix. Dokument prowadzi widza przez kluczowe rozdziały kariery byłego mistrza UFC – od dołączenia do UFC, przez trudne momenty i słabsze walki, aż do zdobycia pasa mistrzowskiego i jego utraty. To nie jest jednak kolejna sportowa kronika sukcesów. Twórcy postawili na inną narrację.
Największą siłą dokumentu jest jego tło – dosłowne i w przenośni. Film nie przedstawia Jana Błachowicza jako samotnego wojownika wchodzącego do klatki, lecz jako człowieka, którego droga na szczyt była możliwa dzięki ludziom stojącym za nim. Centralną postacią obok samego zawodnika jest jego partnerka i menadżerka Dorota Jurkowska, której rola w tej karierze zostaje tu po raz pierwszy ukazana w pełnym wymiarze. „Cieszyński Książę” sam przyznaje w filmie, że to właśnie jej zawdzięcza swój sukces – to wyznanie, które nadaje całej produkcji wyjątkowy, osobisty charakter.
Twórcy zdecydowali się na odważny zabieg – kamera wchodzi do prywatnego świata pary, pokazując ujęcia z ich domu i życia codziennego. Błachowicz i Jurkowska opowiadają o momentach, które nigdy wcześniej nie przedostały się do mediów, a które okazują się kluczowe dla zrozumienia tej kariery. Opis produkcji celnie podsumowuje tę filozofię: „marzenia nie spełniają się jednym wielkim krokiem, lecz tysiącem małych, odważnych wyborów”. W filmie ta sentencja nabiera bardzo konkretnego, ludzkiego wymiaru.
Wiarygodność dokumentu buduje również dobór rozmówców. Swoją perspektywę przedstawia była mistrzyni UFC Joanna Jędrzejczyk, która obserwowała karierę Błachowicza z bliska i przyjaźni się z nim od wielu lat. Głos zabiera Maciej Kawulski, współwłaściciel KSW – organizacji, w której Jan zdobywał pierwsze mistrzowskie szlify przed przejściem do UFC. W filmie wypowiada się także Łukasz Jurkowski, szwagier i przyjaciel zawodnika, który towarzyszył mu na długo przed tym, zanim świat MMA poznał nazwisko Błachowicz.
Timing premiery na Netflixie nie jest przypadkowy – już za dwa dni Jan Błachowicz stanie do walki na UFC Belgrade, gdzie zmierzy się z Navajo Stirlingiem. Dla fanów polskiego zawodnika „Legendarna Polska Siła” to zatem idealny materiał na wieczór przed galą: dokument, który przypomina, skąd przyszedł „Cieszyński Książę” i co go napędza, gdy wchodzi do oktagonu.
























