Mateusz Legierski zdradził kulisy swojego mistrzowskiego pojedynku na OKTAGON 80, w którym odzyskał pas wagi lekkiej mimo poważnej kontuzji. Polski czempion przygotowuje się już do obrony tytułu przed własną publicznością w Szczecinie.

Mistrz wagi lekkiej OKTAGON MMA Mateusz Legierski ujawnił, że podczas zwycięskiego pojedynku o pas z Attilą Korkmazem walczył ze złamaną ręką. Kontuzja, która wykluczyła go z treningów na ponad sześć tygodni, okazała się poważniejsza niż początkowo sądzono.

W drugiej rundzie gdzieś tam pod koniec poczułem tą dłoń i tak naprawdę na początku trzeciej rundy, w pierwszej chyba wymianie albo drugiej, złamałem tą rękę. Ta trzecia runda była taka na przewalczenie.

zdradził Legierski w wywiadzie dla naszego portalu.

Zobacz także: Kawulski o Oktagon MMA: Konkurencja dla KSW? Za wcześnie aby tak mówić

Polski zawodnik wyjaśnił, że doznał złamania dwóch kości w dłoni, ale mimo to zdecydował się nie nosić gipsu ani usztywnienia. Taka decyzja może wydawać się kontrowersyjna, jednak Legierski tłumaczy:

Nie zdecydowałem się na gips, ponieważ jeszcze nie chciałem mieć tej ręki jakby cały czas nieuruchomionej. Było bez przemieszczenia, także postanowiłem, że szybko się zagoi i bez tego dam sobie radę.

Kontuzja zmusiła mistrza do zmiany strategii w trakcie walki.

Postawiłem na zapasy, no i na szczęście udało się to trwać do końca i odzyskać pas.

wyjaśnił Legierski, który mimo urazu zdominował cztery z pięciu rund pojedynku.

Odzyskanie mistrzowskiego pasa było dla Legierskiego wyjątkowym momentem.

Niesamowite, nie? Naprawdę mega… Ciężko mi to w ogóle opisać słowami. Samo to, że w ogóle mogę wrócić do sportu zawodowego i walczyć, a odzyskanie pasa to naprawdę wisienka na torcie, coś pięknego.

podkreślił polski zawodnik.

Na pierwszej w historii gali OKTAGON MMA w Polsce, która odbędzie się 11 kwietnia w Szczecinie, Legierski zmierzy się z Gökhanem Aksu. Mistrz zdradził, że pierwotnie planowano dla niego innego przeciwnika.

Słyszałem, że proponowano walkę Ivanowi Buchingerowi i słyszałem, że odmówił. Nie wiem, jaka tam jest prawda w tym wszystkim, ale słyszałem takie plotki,.

ujawnił Legierski.

Polski czempion nie jest pod wrażeniem swojego najbliższego rywala, mimo że Aksu wygrał wszystkie trzy walki w OKTAGON przed czasem.

To, że tam nikt nie dotrwał do tej drugiej rundy to tak naprawdę świadczy chyba, że miał słabych rywali. Ja się bardziej patrzę z kim się bił, a nie, że ma pięć czy sześć nokautów z rzędu.

skomentował.

Mistrz zapowiada, że jego celem na walkę w Szczecinie będzie efektowne zwycięstwo przed czasem.

Myślę, że jeśli wszystko dobrze pójdzie, gdzieś tam jakaś kontuzja nie wyskoczy, nie daj Boże, ani nic się nie stanie złego, myślę, że będę w stanie go skończyć przed czasem. Nie ukrywam, że tego mi brakuje w ostatnich walkach i chciałbym to po prostu zmienić.

zapowiedział Legierski.