Były gwiazdor UFC w końcu odniósł się do poważnych zarzutów, które wstrząsnęły środowiskiem MMA. Sprawa ma charakter kryminalny, ale sam zawodnik przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. W jego relacji nie doszło do przemocy – była tylko eskalacja konfliktu.
Sytuacja wokół Marka Hunta nabrała tempa w połowie kwietnia, kiedy pojawiły się informacje o jego zatrzymaniu w Sydney. 52-letni były zawodnik UFC został oskarżony o stalking i zastraszanie z zamiarem wywołania strachu przed fizyczną krzywdą. Po zatrzymaniu został zwolniony za kaucją, jednak sprawa momentalnie odbiła się szerokim echem.
Zarzuty nie dotyczą bezpośredniego użycia przemocy fizycznej, ale opisują zachowanie o charakterze agresywnym i zastraszającym. W materiałach sprawy pojawił się również fragment wiadomości, w której Hunt miał napisać groźbę śmierci. Sam zawodnik twierdzi jednak, że kontekst tej sytuacji jest zupełnie inny.
Hunt zabiera głos. „To była kłótnia, nie przemoc”
Mark Hunt zdecydował się publicznie odpowiedzieć na oskarżenia, publikując nagranie w mediach społecznościowych. W swoim oświadczeniu przyznał, że doszło do ostrej sprzeczki z partnerką, ale stanowczo zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek doszło do przemocy fizycznej.
Chcę się odnieść do tych zarzutów przemocy domowej, które na mnie wrzucono. To smutne, bo w tej sytuacji nie było żadnej przemocy. Pokłóciliśmy się o sprawę sądową, nad którą pracujemy. Jak to w związkach – kłócisz się, rozchodzisz, wracasz i rozwiązujesz problem. Każdy się kłóci, ale nie powinno się nagrywać partnera, kiedy jest zdenerwowany. To była frustracja. Najważniejsze jest to, że nikt nikogo nie dotknął. Nikt nie został skrzywdzony. Nie podniosłem ręki na nikogo. Pokłóciliśmy się, ja wyjechałem, a kiedy zobaczyłem policję, wróciłem wszystko wyjaśnić – i wtedy trafiłem do aresztu.
Relacja Hunta wskazuje na klasyczny konflikt partnerski, który – jego zdaniem – został nadinterpretowany i wyniesiony na poziom prawny. To jednak nie zmienia faktu, że według organów ścigania jego zachowanie mogło wywołać strach i poczucie zagrożenia.
Spór, który wymknął się spod kontroli
Z dostępnych informacji wynika, że policja została wezwana niedługo po kłótni. Hunt miał opuścić miejsce zdarzenia, a następnie został zatrzymany po powrocie. W dokumentach sądowych podkreślono, że chodzi o sposób zachowania, a nie fizyczny atak.
Sam zawodnik zwraca uwagę na inny aspekt sprawy – wpływ takich oskarżeń na relację.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że prawo patrzy na to przez pryzmat tego, jak ktoś się poczuł. Rozumiem to, ale w takiej sytuacji związek przestaje mieć sens. Jeśli ktoś może w każdej chwili użyć tego przeciwko tobie i powiedzieć, że trafisz do więzienia, to stajesz się więźniem tej relacji. Każdy się kłóci. Ludzie popełniają błędy. Ja też popełniłem wiele błędów. Nikt nie jest idealny. Problem w tym, że teraz ktoś prowadzi zapisy takich sytuacji i używa ich później przeciwko tobie.
To pokazuje, że Hunt próbuje przesunąć narrację z „przemocy” na „toksyczny konflikt”, w którym emocje wymknęły się spod kontroli obu stron.
Groźby i kontekst wiadomości
Jednym z najmocniejszych elementów sprawy jest wiadomość tekstowa, w której pojawiła się groźba zabójstwa. Hunt odniósł się również do tego w osobnym nagraniu.
Chciałem wyjaśnić sprawę tych wiadomości z groźbami. Próbują je przedstawić w złym kontekście. Jeśli ktoś grozi mojej rodzinie albo próbuje ją rozdzielić, dostanie taką samą odpowiedź. To był kontekst tej sytuacji.
To kluczowy element obrony – zawodnik sugeruje, że była to reakcja na wcześniejsze działania, a nie jednostronna agresja.
Co dalej ze sprawą?
Według doniesień Sydney Morning Herald, prawnik Hunta spodziewa się, że jego klient przyzna się do zarzutu zastraszania. Jednocześnie podkreśla, że:
To, że jest byłym zawodnikiem UFC, nie oznacza, że jest sprawcą przemocy domowej.
Sam Hunt również stanowczo zaprzecza najpoważniejszym oskarżeniom.
Nikogo nie skrzywdziłem. Przez całe życie walczyłem zawodowo, ale nie mam powodu, żeby krzywdzić swoich bliskich.
Tło konfliktu – wieloletnia wojna z UFC
Warto zaznaczyć, że napięcia w życiu prywatnym Hunta miały związek z jego wieloletnią batalią sądową z UFC. Sprawa dotyczyła walki z Brockiem Lesnarem na UFC 200 i zarzutów o dopuszczenie rywala do pojedynku mimo stosowania dopingu.
Proces zakończył się niepowodzeniem dla Hunta, generując ogromne koszty i frustrację. Jak sam przyznał, właśnie ten temat był jednym z głównych źródeł konfliktów w jego związku.
Sprawa wciąż otwarta
Na tym etapie mamy dwie wyraźnie różne narracje – wersję organów ścigania oraz stanowisko samego zawodnika. Kluczowe będzie rozstrzygnięcie sądowe i ocena, czy zachowanie Hunta faktycznie przekroczyło granice prawa.
Jedno jest pewne – sprawa odbije się szerokim echem w świecie MMA i może wpłynąć na wizerunek jednego z najbardziej rozpoznawalnych ciężkich ostatnich lat.
Zobacz także: Jorge Masvidal rzuca wyzwanie: „Dajcie mi Leona Edwardsa, zrobię wagę na jutro”
źródło: Instagram / Mark Hunt, MMA Fighting, Sydney Morning Herald | foto: Josh Hedges/Zuffa LLC















![MMA Replay: Patryk Kaczmarczyk analizuje zwycięstwo nad Soldaevem – „Wiedziałem, że go złamię” [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/01/Miniaturka-MMA-Replay-v1-kopia-218x150.webp)
![MMA Replay: Adrian Bartosiński analizuje swoją walkę z Andrzejem Grzebykiem – nowy format dla fanów MMA [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/12/maxresdefault-218x150.webp)
![Wzór na MISTRZA z Michałem Sobiechem #5 | Przygotowanie mentalne i fizyczne – rola adaptogenów [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/maxresdefault-218x150.jpg)
![Wzór na MISTRZA z Michałem SOBIECHEM #4 | MMA | Dieta | Doping | Suplementy | KSW 105 [PREMIERA o 19:00]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/04/maxresdefault-2-218x150.webp)
![MMA TuNajt #320 | TYPOWANIE XTB KSW 105 + przegląd kursów FORTUNY [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-320-218x150.png)









