Merab Dvalishvili zdradził kulisy rozmów z UFC w sprawie kolejnej walki. Były mistrz kategorii koguciej twierdzi, że organizacja od początku planowała jego trzeci pojedynek z Petrem Yanem, ale Rosjanin wciąż nie jest gotowy na powrót.

Gruzin nie ukrywa frustracji całą sytuacją i przyznał, że chciałby już znać konkretny termin walki. Jednocześnie podkreślił, że nie interesują go inni pretendenci.

„Hunter Campbell od razu powiedział mi o Yanie”

Merab Dvalishvili wrócił wspomnieniami do grudniowej gali UFC, podczas której stracił pas mistrzowski na rzecz Petra Yana.

Jak zdradził, zaraz po walce spotkał się z jednym z najważniejszych ludzi w UFC – Hunterem Campbellem.

Tego samego wieczoru po walce z Yanem spotkałem Huntera Campbella. Powiedział mi wtedy, że następny będzie znowu Petr Yan. Usłyszałem: „Wylecz się, odpocznij i odezwij się do mnie”.

Gruzin przyznał, że szybko skontaktował się z UFC, ale organizacja cały czas czekała na decyzję Rosjanina.

Zadzwoniłem do niego kilka tygodni później, ale oni po prostu czekali na Petra. Miał jakiś mały zabieg, później mówił, że będzie gotowy na galę w Białym Domu, ale chyba dalej bierze sobie czas.

„Zrobił sobie zęby i poleciał na wakacje”

Dvalishvili z uśmiechem skomentował ostatnią aktywność swojego rywala.

Widziałem, że coś robił z zębami. Teraz patrzę, że jest na wakacjach. A ja dalej nic nie słyszę od UFC.

Były mistrz kategorii koguciej podkreślił, że jeśli walka miałaby odbyć się latem albo jesienią, to chciałby już rozpocząć przygotowania.

Jeśli mielibyśmy walczyć w lipcu albo sierpniu, to już musiałbym o tym wiedzieć. Nawet wrzesień wymaga konkretnego planu. Mam jednak nadzieję, że Petr wróci niedługo.

Dvalishvili nie chce nikogo innego

Gruzin stanowczo odrzucił możliwość walki z innym pretendentem.

Mimo że na UFC Freedom 250 dojdzie do bardzo ważnego starcia Seana O’Malleya z Aiemannem Zahabim, Dvalishvili przekonuje, że dla niego liczy się wyłącznie Yan.

UFC powiedziało mi jasno, że w tej kategorii nie będzie pasa tymczasowego. Nieważne, czy wygra O’Malley czy Zahabi. Ja walczę z Yanem.

Na koniec były mistrz wyjaśnił, dlaczego tak bardzo zależy mu właśnie na tym zestawieniu.

Uważam, że Yan jest najlepszy. Pokonał mnie i chcę walczyć z najlepszym zawodnikiem. Dlatego zawsze chciałem brać najtrudniejsze walki. Myślę, że wszyscy chcą zobaczyć tę trylogię. To będzie świetne starcie.

Zobacz takżeUFC Vegas 118 – karta walk. Gdzie i jak oglądać galę z udziałem Iwo Baraniewskiego?

źródło: wywiad z MMA Junkie | foto: Getty Images – Chris Unger