Merab Dvalishvili zabrał głos na temat pierwszej porażki Ilii Topurii w zawodowej karierze. Gruzin twierdzi, że jego przyjaciel przez niemal całą walkę z Justinem Gaethje podczas UFC Freedom 250 walczył z poważnymi problemami ze wzrokiem, a mimo to był bliski zakończenia pojedynku przed czasem.
Topuria stracił pas kategorii lekkiej po przegranej przez techniczny nokaut z Justinem Gaethje. Choć Amerykanin zdominował końcówkę starcia, Dvalishvili przekonuje, że były mistrz od pierwszej rundy rywalizował w bardzo trudnych warunkach.
„Ilia walczył niewidomy od pierwszej rundy”
Merab Dvalishvili uważa, że kluczowym momentem walki było uderzenie w okolice oka, po którym Topuria miał niemal całkowicie stracić możliwość widzenia.
Mój brat Ilia niestety przegrał, ale stoczył świetną walkę. To był naprawdę bardzo trudny pojedynek. Niestety od pierwszej rundy walczył praktycznie niewidomy. Wydaje mi się, że w jednej z akcji Justin Gaethje trafił go wyprostowanym kciukiem w oko. Później było już tylko gorzej i Ilia praktycznie nie widział na oba oczy. Mimo tego cały czas chciał walczyć.
Zdaniem Gruzina Topuria był o krok od zakończenia walki w drugiej rundzie.
Po ciosie na korpus Justin był w ogromnych tarapatach. Ilia nawet go posłał na deski. Gdyby wtedy dalej zadawał ciosy z góry albo kontynuował atak pięściami, myślę, że skończyłby tę walkę. Zamiast tego poszedł po poddanie i Justin zdołał przetrwać. To była kapitalna walka i jestem dumny z Ilii.
„To miało ogromny wpływ na przebieg walki”
Dvalishvili nie odbiera Gaethje zwycięstwa, ale jest przekonany, że problemy zdrowotne Topurii znacząco wpłynęły na przebieg pojedynku.
Kiedy dostajesz palcem w oko albo łamiesz kość oczodołu, praktycznie nic nie widzisz. To miało ogromny wpływ na tę walkę. Ilia sam mówił, że walczył niewidomy. Wierzę jednak, że wróci jeszcze silniejszy. To wyjątkowy zawodnik i udowadniał to już wiele razy. To po prostu nie był jego wieczór. Słyszałem też, że miał złamany nos. Wszystkie te urazy miały znaczenie, ale jestem przekonany, że odzyska pas i znów rozpocznie serię zwycięstw.
„To było dla mnie bardzo bolesne”
Gruzin przyznał również, że porażkę przyjaciela przeżywał równie mocno jak własne walki.
To było naprawdę bolesne. Od tamtej chwili jestem bardzo zestresowany. Cały czas czytam komentarze w internecie, szczególnie te z mojego kraju. Ludzie wypisują mnóstwo różnych rzeczy i mają bardzo dziwne opinie. Nie śpię najlepiej od tej walki. Jest mi bardzo przykro z powodu Ilii, ale wiem, że wróci jeszcze silniejszy.
Dvalishvili ma również nadzieję, że UFC doprowadzi do rewanżu z Justinem Gaethje.
Wierzę, że jeśli zawalczą jeszcze raz, Ilia wygra. Tamtego wieczoru po prostu nadszedł moment Justina Gaethje. Mam nadzieję, że nie zakończy kariery i da Ilii szansę na rewanż. Oczywiście Justin zasługuje na ogromny szacunek. To wojownik, który albo nokautuje rywali, albo sam zostaje znokautowany. Taki jest jego styl.
Zobacz także: Alex Pereira w ogniu krytyki. Fani skarżą się po seminarium w Anglii
źródło: MMA Fighting | foto: Getty Images
























