Michael Chandler nie zamierza słuchać głosów, które skreślają go po serii porażek. Były mistrz Bellatora i pretendent do pasa UFC przekonuje, że mimo 40 lat na karku nadal znajduje się w najlepszym okresie swojej kariery.
Amerykanin przyznaje, że ostatnie miesiące były dla niego trudne, ale uważa, że właśnie dzięki nim wrócił silniejszy. Teraz chce to udowodnić podczas historycznej gali UFC Freedom 250 przed Białym Domem.
Michael Chandler znajduje się obecnie w niełatwym położeniu. Przegrał trzy walki z rzędu, a w ostatnich sześciu występach odniósł tylko jedno zwycięstwo. Wielu kibiców uważa, że najlepsze lata ma już za sobą.
Sam zawodnik kompletnie się z tym nie zgadza.
„Musiałem zadać sobie kilka ważnych pytań”
W rozmowie z MMA Junkie Chandler wrócił do porażki z Paddym Pimblettem, która do dziś pozostaje dla niego ogromnym rozczarowaniem.
W tym sporcie wszystko zmienia się bardzo szybko. Czasami musisz się zatrzymać, zrobić krok w tył i wszystko przemyśleć od nowa. Po walce z Paddym byłem bardzo rozczarowany. Rozczarowany swoim występem, sposobem, w jaki rywalizowałem, i tym, jak potoczyła się ta walka. Potrzebowałem czasu, żeby zaleczyć rany i poukładać sobie pewne rzeczy w głowie.
Chandler przyznał, że wykorzystał ten okres na głęboką analizę swojej kariery i własnej tożsamości jako zawodnika.
Musiałem odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Kim jestem? Jak walczę? Co tak naprawdę wnoszę do tego sportu jako zawodnik? Miałem dużo czasu, żeby to wszystko przeanalizować. Jeśli mam być szczery, to wyszedłem z tego jako lepszy człowiek. Jestem bardziej dojrzały. Pogodziłem się z tym, co się wydarzyło, i ruszyłem dalej. Dziś jestem w znacznie lepszym miejscu niż wcześniej.
Saga z Conorem McGregorem odcisnęła piętno
Amerykanin przyznał również, że ogromny wpływ na ostatnie lata jego kariery miała przeciągająca się historia związana z niedoszłą walką przeciwko Conorowi McGregorowi.
To był bardzo dziwny okres. Czekałem na Conora przez lata, a później nagle okazało się, że tej walki nie będzie. Musiałem szybko podjąć decyzję. Dostałem Charlesa Oliveirę w Madison Square Garden, przegrałem i od razu chciałem wrócić do oktagonu. Prawdopodobnie za szybko.
Zdaniem Chandlera nie był wtedy w pełni zdrowy.
Wracałem po kontuzji i nie dałem sobie wystarczająco dużo czasu na rehabilitację. Natychmiast wskoczyłem do obozu przed walką z Paddym, bo chciałem naprawić błędy po starciu z Oliveirą. To nie był dobry występ, ale potraktowałem go jako lekcję. Dzięki temu stałem się lepszym człowiekiem i wierzę, że 14 czerwca zobaczycie najlepszą wersję Michaela Chandlera.
„Ludzie za szybko skreślają sportowców po czterdziestce”
Jednym z najczęściej poruszanych tematów wokół Chandlera jest jego wiek. Sam zawodnik uważa jednak, że współczesny sport wygląda zupełnie inaczej niż kilkanaście lat temu.
Ludzie mają tendencję do niedoceniania możliwości ludzkiego organizmu. Po trzydziestce podobno wszystko zaczyna się kończyć. Po czterdziestce jesteś już podobno skończony. A ja mówię to całkowicie szczerze – podczas dwunastotygodniowego obozu przygotowawczego w wieku 40 lat czuję się równie dobrze jak wtedy, gdy miałem 20 albo 25 lat.
Chandler uważa nawet, że obecnie funkcjonuje lepiej niż za młodu.
Może nawet lepiej. Lepiej się odżywiam, lepiej radzę sobie mentalnie i znacznie mądrzej trenuję. To już nie jest bezmyślne walenie głową w ścianę każdego dnia. Wszystko jest zaplanowane, przemyślane i bardziej świadome.
„Macie prawo uważać, że jestem skończony”
Były pretendent do pasa UFC rozumie, dlaczego wielu kibiców nie wierzy już w jego powrót na szczyt.
Patrząc na mój ostatni występ, macie pełne prawo uważać, że się skończyłem. Że nigdy nie zostanę mistrzem. Że straciłem to, co kiedyś miałem. Macie pełne prawo myśleć, że Mauricio Ruffy kompletnie mnie rozbije, a później już nigdy więcej o mnie nie usłyszycie.
Chandler zapowiada jednak, że zamierza zamknąć usta wszystkim krytykom.
Możecie tak uważać i nie mam z tym żadnego problemu. Ja natomiast wierzę, że udowodnię wszystkim, że się mylą. I nie mogę się doczekać, żeby zrobić to już za kilka dni na trawniku przed Białym Domem.
Zobacz także: Dana White wskazał nowego GOAT-a? Pereira może wyprzedzić Jona Jonesa
źródło: wywiad z MMA Junkie















![MMA Replay: Patryk Kaczmarczyk analizuje zwycięstwo nad Soldaevem – „Wiedziałem, że go złamię” [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/01/Miniaturka-MMA-Replay-v1-kopia-218x150.webp)
![MMA Replay: Adrian Bartosiński analizuje swoją walkę z Andrzejem Grzebykiem – nowy format dla fanów MMA [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/12/maxresdefault-218x150.webp)
![Wzór na MISTRZA z Michałem Sobiechem #5 | Przygotowanie mentalne i fizyczne – rola adaptogenów [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/maxresdefault-218x150.jpg)
![Wzór na MISTRZA z Michałem SOBIECHEM #4 | MMA | Dieta | Doping | Suplementy | KSW 105 [PREMIERA o 19:00]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/04/maxresdefault-2-218x150.webp)
![MMA TuNajt #320 | TYPOWANIE XTB KSW 105 + przegląd kursów FORTUNY [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-320-218x150.png)
![UFC Vegas 118 – wyniki gali z udziałem Iwo Baraniewskiego [NA ŻYWO]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/06/UFC-Vegas-118-wyniki-Iwo-Baraniewski-218x150.jpg)






![Adam Pałasz przerywa serię przegranych efektownym nokautem na OKTAGON 89 [WIDEO]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/06/ROBOCZE-MINIATURY-ITC5-218x150.png)