Mógłby być LeBronem Jamesem tego sportu, ale… – Dana White krytycznie o Jonie Jonesie

471
essentiallysports.com/ufc.com

Dana White odpowiada na zarzuty ze strony mistrza kategorii półciężkiej, Jona Jonesa. Prezes UFC nie zgadza się z argumentacją Amerykanina i mimo szacunku, twierdzi, że ten nie mówi prawdy.

Już od jakiegoś czasu wrze na linii Jon JonesDana White. Wszystko zaczęło się, gdy Amerykanin zarządał ogromnej sumy pieniędzy za domniemany pojedynek z Kameruńczykiem, Francisem Ngannou. Zaiskrzyło do tego stopnia, iż jeden z najlepszych fighterów w historii MMA zaapelował o zwolnienie z największej światowej organizacji.

Zobacz także: Jon Jones chce zwolnienia z UFC

Na konferencji prasowej, która odbyła się niedługo po zakończeniu gali UFC on ESPN 9, prezes UFC został zapytany o sprawę związaną z Jonesem. Początkowo odniósł się do rzekomych kłamst, o które „Bones” go posądza.

Komu wierzycie? To zależy od was. Ale po co miałbym kłamać? Dlaczego? To nie ma znaczenia. Wiecie o co mi chodzi? On jest teraz po prostu bardzo nakręcony.

White kontynuując powiedział, iż Jones odbył niedawno rozmowę z jego prawnikiem, Hunterem Campbellem, która wyjaśniła kilka spraw. Szef największej organizacji ciągle uważa Jona za jednego z najlepszych, ale twierdzi, iż nie umożliwia mu to żądania horrendalnych pieniędzy.

Jones rozmawiał wczoraj z Hunterem, moim prawnikiem. (…) Mieli bardzo stanowczą rozmowę, bo to konkretni goście. Mam z nim mały problem, ponieważ kiedy o nim myślę, zastanawiam się, co dałby radę osiągnąć. Zdecydowanie mógłby być LeBronem Jamesem tego sportu, ale zażądanie 15, 20, czy nawet 30 milionów dolarów, to szaleństwo.

Tweety, które zamieszczał Amerykanin często bezpośrednio odnosiły się do osoby Dany. „Bones” zarzucał mu, iż ten niszczy jego reputację. Tej kwestii White także nie pominął.

To, że jesteś najlepszy nie znaczy, iż dostaniesz 30 milionów dolarów. Jon Jones sam się skrzywdził wieloma rzeczami. W jednym z jego postów napisał, że zszargałem jego nazwisko. Naprawdę ja to zrobiłem? Przecież ty sam ciągle świetnie sobie z tym radzisz. 

Jak widać, konflikt nadal się zaostrza. Pozostało nam jedynie czekać na jego koniec, jednakże gdyby kontrakt Jonesa został finalnie rozwiązany, z pewnością byłaby to ogromna strata dla amerykańskiego giganta.

Gale MMA oraz inne rozgrywki sportowe możesz obstawiać na stronie eFortuna.pl – legalnego polskiego bukmachera.

Źródło: MMAjunkie