To już oficjalne. Niepokonany Iwo Baraniewski wróci do oktagonu 19 września podczas gali UFC 331 w Los Angeles. Rywalem polskiego półciężkiego będzie doświadczony Alonzo Menifield, były uczestnik ścisłej czołówki kategorii półciężkiej. Dla „Rudego” będzie to zdecydowanie najtrudniejsze wyzwanie w dotychczasowej karierze.

Jeszcze kilka dni temu pojawiały się jedynie nieoficjalne doniesienia dotyczące kolejnego występu Iwo Baraniewskiego. Teraz wszystko zostało potwierdzone – Polak zmierzy się z Alonzo Menifieldem podczas numerowanej gali UFC 331, która odbędzie się 19 września w Los Angeles.

Dla niepokonanego reprezentanta Polski będzie to czwarty pojedynek w największej organizacji MMA na świecie. Dotychczas 27-latek prezentował się znakomicie, kończąc wszystkie swoje walki przed czasem.

Po wywalczeniu kontraktu na gali Dana White’s Contender Series błyskawicznie rozprawił się z Ibo Aslanem, Austenem Lanem oraz Juniorem Tafą. Łącznie w trzech dotychczasowych występach pod szyldem UFC spędził w oktagonie zaledwie 3 minuty i 22 sekundy, odnosząc trzy efektowne zwycięstwa przez techniczny nokaut.

Doświadczony weteran stanie naprzeciw Polaka

Najbliższy rywal Baraniewskiego będzie jednak przeciwnikiem z zupełnie innej półki.

Alonzo Menifield od blisko ośmiu lat rywalizuje w UFC i ma za sobą pojedynki z czołowymi zawodnikami kategorii półciężkiej. W oktagonie mierzył się między innymi z Volkanem Oezdemirem, Carlosiem Ulbergiem, Azamatem Murzakanovem, Dustinem Jacobym, Jimmym Crutem, Paulem Craigiem czy Ovincem Saint-Preux.

Amerykanin legitymuje się bilansem 18 zwycięstw, 6 porażek i jednego remisu. Co istotne, aż 11 swoich wygranych odniósł przed czasem przez nokaut lub techniczny nokaut, a w ostatnim występie efektownie zastopował Mingyanga Zhanga już w pierwszej rundzie.

Ogromna szansa na kolejny awans

Dla Baraniewskiego będzie to nie tylko największy sprawdzian sportowy, ale również szansa na wykonanie kolejnego wielkiego kroku w kierunku ścisłej czołówki kategorii półciężkiej.

Polak zaledwie kilka dni temu zadebiutował w rankingu UFC, zajmując piętnaste miejsce. Menifield znajduje się obecnie dwie lokaty wyżej, dlatego ewentualne zwycięstwo nad doświadczonym Amerykaninem może otworzyć Baraniewskiemu drogę do walk z absolutną elitą dywizji.

Jeżeli „Rudy” podtrzyma imponującą serię błyskawicznych zwycięstw, jego marsz w kierunku czołowej dziesiątki kategorii półciężkiej może nabrać jeszcze większego rozpędu.

Zobacz takżeIwo Baraniewski rozpoczął obóz przygotowawczy. Polski talent szykuje się do kolejnej walki w UFC

źródło: UFC