Czy ogłoszenie wyczekiwanego powrotu McGregora było celowym ciosem w konkurencję, czy po prostu zbiegiem okoliczności? Dana White twierdzi, że to wyłącznie bzdurne teorie.

Szef UFC znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak zdecydował się ogłosić rewanż Conora McGregora z Maxem Hollowayem dokładnie w momencie, gdy Francis Ngannou – były mistrz UFC w wadze ciężkiej – zmierzał do klatki na gali Most Valuable Promotion. Dodatkowo, ogłoszenie nastąpiło w trakcie trwania innego wydarzenia UFC Vegas 117. Wielu obserwatorów sceny MMA uznało to za celowy zabieg mający przyćmić występ Ngannou, jednak White kategorycznie zaprzecza tym insynuacjom.

Dana White podkreślił w rozmowie z Fred Talks Fighting, że timing ogłoszenia był podyktowany wyłącznie wewnętrznymi potrzebami organizacji. White zaznaczył, że tego wieczoru UFC miało własną galę, a decyzja o ujawnieniu karty walk UFC 329 nie miała nic wspólnego z działaniami konkurencji.

To nie był przypadek, miałem ku*wa swoją galę tego wieczoru! Każdy, kto myśli, że obchodziło mnie, co dzieje się gdzie indziej, jest kompletnie pieprznięty.

stwierdził stanowczo szef federacji.

Rewanż McGregor vs. Holloway od miesięcy był jednym z najmocniej strzeżonych sekretów w świecie MMA. Sam Holloway przyznał niedawno na streamie Twitch, że musiał zachować informację o walce w tajemnicy przez niemal pół roku ze względu na rangę wydarzenia. Najwyraźniej negocjacje były skomplikowane i wymagały czasu.

White wyjaśnił, że ogłoszenie nastąpiło dokładnie wtedy, gdy wszystkie szczegóły zostały dopięte na ostatni guzik. Szef UFC podkreślił, że priorytetem była własna gala, a nie obserwowanie poczynań byłych zawodników organizacji czy konkurencyjnych promocji. Jego słowa nie pozostawiają złudzeń – UFC koncentruje się wyłącznie na własnych projektach i nie traci czasu na śledzenie ruchów rywali.

Ogłosiliśmy to, jak tylko wszystko zostało sfinalizowane, a byliśmy w trakcie naszego wydarzenia. Mam w dupie, co ci goście robią. Żartujecie sobie?

dodał zirytowany White.

Karta walk UFC 329, zaplanowana na 11 lipca w T-Mobile Arena w Las Vegas, będzie częścią International Fight Week. McGregor po pięcioletniej przerwie zmierzy się z Hollowayem w walce wieczoru, co stanowi jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii mieszanych sztuk walki. Ich pierwsze starcie odbyło się ponad dekadę temu, a od tamtej pory obie kariery potoczyły się zupełnie innymi torami.

 

Źródło: Fred Talks Fighting