Organizacja OKTAGON MMA zakończyła wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne po burzliwych scenach, do których doszło po main evencie gali OKTAGON 91. Kary finansowe i zawieszenia objęły kilka osób – ale czy są one adekwatne do skali incydentu?

Przypomnijmy kontekst wydarzeń: rewanżowa walka o mistrzowski pas wagi średniej między Kerimem Engizekiem a Krzysztofem Jotką zakończyła się jednogłośną decyzją sędziów na korzyść Polaka. Kluczowe okazało się odjęcie punktu Turkowi za naruszenia przepisów – trzymanie siatki oraz ciosy poniżej pasa. Gdy arbitrzy ogłosili werdykt, Engizek odmówił jego przyjęcia i wywołał w klatce prawdziwą awanturę. Ochrona musiała interweniować, by chronić osoby przy oktagonie zarówno przed samym zawodnikiem, jak i znaczną częścią publiczności, która stanęła po jego stronie. Kulminacją chaosu była kuriozalna scena, w której Engizek zabrał mistrzowski pas z narożnika Jotki i pozował z nim do zdjęć, ogłaszając się mistrzem.

Na podstawie przeprowadzonego postępowania OKTAGON MMA nałożył na Kerima Engizeka karę finansową w wysokości 20 000 EUR oraz sześciomiesięczne zawieszenie. Organizacja wzięła pod uwagę, że jest to pierwsze przewinienie dyscyplinarne zawodnika w trakcie współpracy z federacją, a podczas postępowania wykazał się autorefleksją i w pełni z nią współpracował. Pouya Rahmani, który zaatakował trenera Jotki i eskalował sytuację, otrzymał 7 500 EUR kary i dziewięciomiesięczne zawieszenie. Identyczną długością zawieszenia ukarano Metina Engizeka, brata Kerima, który dopuścił się zachowania niesportowego – opluwania wodą polskiego mistrza. W jego przypadku kara finansowa wyniosła 2 500 EUR.

Postępowanie objęło również jednego z widzów, który jako pierwszy zainicjował starcie fizyczne i przyczynił się do dalszej eskalacji całego zdarzenia. Tożsamość tej osoby nie zostanie ujawniona ze względu na ochronę danych osobowych, jednak OKTAGON MMA nałożył na nią dwuletni zakaz czynnego udziału we wszystkich wydarzeniach organizacji. Federacja podkreśliła, że opisane zachowania stanowiły poważne naruszenie regulaminu, zakłóciły prawidłowe zakończenie gali oraz zagroziły bezpieczeństwu zawodników, sędziów i pozostałych uczestników wydarzenia.

Istotne jest rozróżnienie, którego dokonał OKTAGON MMA w swoim oficjalnym komunikacie. Wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne dotyczyło wyłącznie zachowania po walce – sam protest Engizeka dotyczący werdyktu trafił bowiem do niezależnego organu zarządzającego GEMMAF, który wyda odrębną decyzję w tej sprawie. Oznacza to, że kwestia zasadności sędziowskiego rozstrzygnięcia pozostaje formalnie otwarta i może jeszcze wywołać kolejne kontrowersje.

„OKTAGON stosuje politykę zero tolerancji wobec zachowań zagrażających bezpieczeństwu uczestników wydarzeń” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu organizacji. Nałożone sankcje mają odzwierciedlać wagę każdego naruszenia z osobna oraz indywidualne okoliczności każdej ze spraw. Federacja zaznaczyła, że jej priorytetem pozostaje zapewnienie bezpiecznego i profesjonalnego środowiska dla zawodników, sędziów, pracowników, partnerów i kibiców.

 

źródło: X/Oktagon MMA