Pierwsza transmisja UFC na platformie Paramount+ okazała się znaczącym sukcesem pod względem liczb, ale wywołała mieszane reakcje wśród fanów. Gala UFC 324, która zainaugurowała nową erę w dystrybucji wydarzeń amerykańskiej organizacji, przyciągnęła imponującą widownię, jednocześnie generując falę krytyki.

Czy współpraca UFC z nowym nadawcą przyniesie rewolucję na rynku transmisji sportowych? Wyniki pierwszej gali sugerują, że kierunek obrany przez organizację może okazać się strzałem w dziesiątkę, choć nie bez pewnych kompromisów dla widzów.

Według danych opublikowanych przez Paramount, transmisja z gali UFC 324 zgromadziła średnio 4,96 miliona widzów, a w szczytowym momencie oglądało ją niemal 5,96 miliona osób. Łącznie wydarzenie dotarło do ponad 7 milionów gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych i Ameryce Łacińskiej, co stanowi najlepszy wynik wydarzenia na żywo w historii platformy.

Dana White, prezes UFC, nie krył zadowolenia z wyników oglądalności podczas konferencji prasowej po gali:

To przekroczyło oczekiwania Paramount poza wszelkie wyobrażenia. Wiemy, że wyniki były zabójcze. Mówią, że przewyższyliśmy prognozy niemal dwukrotnie.

Jednak wielu fanów nie podzielało entuzjazmu szefa UFC. Media społecznościowe zalała fala krytyki dotycząca nadmiernej ilości reklam podczas transmisji. Użytkownicy platformy narzekali, że wejścia zawodników były przerywane blokami reklamowymi, a nawet przerwy między rundami zostały w dużej mierze zastąpione reklamami.

Szczególnie krytykowane były wszechobecne reklamy Turbo Tax oraz promocja filmu „Krzyk 7”, która obejmowała nietypowe wstawki z postacią Ghostface’a pojawiającą się za plecami zawodników wracających do szatni po walkach. Nawet materiały promocyjne samego UFC zawierały reklamy umieszczone w rogach ekranu.

Walką wieczoru UFC 324 było starcie o tymczasowy pas wagi lekkiej pomiędzy Justinem Gaethje (26-5) a Paddym Pimblettem (21-3). Pojedynek wygrał Gaethje jednogłośną decyzją sędziów, zapewniając sobie przyszłą walkę unifikacyjną z Ilią Topurią.

Warto przypomnieć, że Paramount zapłacił 7,7 miliarda dolarów za siedmioletnią umowę na transmisje gal UFC, co znacząco obniżyło koszt dostępu do numerowanych wydarzeń dla fanów. Strategia ta najwyraźniej przynosi efekty pod względem oglądalności, ale stawia pytanie o jakość doświadczenia widza.

Sukces medialny UFC 324 widoczny był również w mediach społecznościowych, gdzie hashtag #UFC324 był numerem 1 na świecie przez sześć kolejnych godzin. Wydarzenie wygenerowało 186 tysięcy wzmianek, co oznacza wzrost o 127% w porównaniu do UFC 323 w poprzednim miesiącu.

Fani nie będą musieli długo czekać na kolejne wydarzenie UFC na Paramount+. Już 31 stycznia odbędzie się gala UFC 325 z rewanżowym pojedynkiem o pas wagi piórkowej pomiędzy Diego Lopesem a mistrzem Alexandrem Volkanovskim w Sydney. Pozostaje pytanie, czy nadawca wyciągnie wnioski z krytyki i zmodyfikuje format transmisji.

Źródło: Paramount, UFC, SB Nation