Po raz pierwszy musiała zmierzyć się z goryczą przegranej, ale jej głos po walce nie pozostawia wątpliwości. Paulina Wiśniewska zabrała głos po niejednogłośnej decyzji sędziów na gali PFL Lyon, pokazując klasę, dojrzałość i sportowy charakter.

Paulina Wiśniewska przegrała na gali PFL Lyon niejednogłośną decyzją sędziów z niepokonaną dotąd Sabrinną de Sousą, ponosząc pierwszą porażkę w zawodowej karierze MMA. Polka, która rok wcześniej wracała do kraju z pasem PFL Europe, tym razem musiała zmierzyć się z zupełnie innymi emocjami.

Zawodniczka opublikowała w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym bez lukrowania opisała realia życia sportowca, cenę codziennych wyrzeczeń oraz znaczenie porażek w długofalowym rozwoju.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Paulina Wiśniewska (@paulinawisniewska_mma)

„W zeszłym roku o tej porze byłam najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, wracałam do Polski z pasem organizacji PFL Europe na ramieniu i uśmiechem na twarzy.
Dziś wracam z bolącym sercem, ale także z cenną lekcją i doświadczeniem.

Życie sportowca jest ciężkie. Dajesz z siebie codziennie maksimum, podporządkowujesz temu całe swoje życie. (…) To obsesja.

Jak widać, nie zawsze to wystarcza, trzeba przegryźć gorycz porażki i iść dalej.

Ten sport nauczył mnie wielu rzeczy w życiu, za co jestem mu bardzo wdzięczna. Pokazał mi, jaka jestem silna i jak wiele człowiek może z siebie wykrzesać, jeśli tylko bardzo chce coś osiągnąć i stać się silniejszy.

Kiedyś byłam nieśmiałą dziewczyną, która miała problem, żeby wyjść do ludzi, a dziś jestem pewną siebie kobietą, która idzie do przodu z podniesioną głową.

(…) To doświadczenie tylko mnie wzmocni. Każdy, kto mnie zna, wie, że się nie poddaję. Czekajcie na nowe.”

W swoim wpisie Wiśniewska szczegółowo podziękowała trenerom Tomaszowi Sobczyńskiemu i Tomaszowi Ewertowskiemu, całemu sztabowi szkoleniowemu, sponsorom oraz kibicom, podkreślając, że wsparcie otoczenia było wyczuwalne zarówno przed walką, jak i po niej.

Mimo porażki bilans Polki w zawodowym MMA nadal prezentuje się bardzo solidnie. Paulina Wiśniewska ma na koncie sześć zwycięstw i jedną porażkę, a wcześniejsze walki w PFL Europe potwierdziły jej wszechstronność – od szybkich nokautów, przez poddania, aż po wygrane decyzjami sędziów. Starcie z de Sousą było pierwszym momentem, w którym musiała zaakceptować werdykt nie po swojej myśli.

Z perspektywy sportowej to jednak doświadczenie, które często okazuje się kluczowe na dalszym etapie kariery. Jak sama zapowiedziała – to nie koniec drogi, a jedynie kolejny etap.

Zobacz takżePFL Europe 4: 2025 Finals – wyniki gali. Paulina Wiśniewska wraca na tarczy

źródło & foto: Instagram / Paulina Wiśniewska