Pierwszą przegraną w karierze zaliczyła dziś Paulina Wiśniewska na gali PFL Europe 4 w Lyonie. Polka uległa swojej rywalce po bardzo wyrównanej walce niejednogłośną decyzją.

Runda 1:

Wiśniewska lotna na nogach, de Sousa zaczyna od lowkicków, próbując zmniejszyć mobilność Polki. Obie panie bez większego respektu wchodzą w wymiany, Polka stara się przejmować inicjatywę, Sabrina dużo kopie i odgryza się ciosami na głowę przeciwniczki. Z narożnika Pauliny słychać „nie podpalaj się”. Mocna wymiana ciosów w połowie rundy, a następnie de Sousa idzie po obalenie, ale Polka dobrze broni. Trafiają pod siatkę, gdzie Sabrinna przez chwilę trzyma rywalkę w szachu. Paulina zrywa uścisk i walka wraca na środek. de Sousa bije celnie i mocno. Ponownie idzie po obalenie, chwyta rękę i próbuje balасhy. Wiśniewska wychodzi z niebezpiecznej pozycji i sama przejmuje inicjatywę. Na ostatnie 15 sekund walki de Sousa jest z góry.

Runda 2:

W drugiej rundzie Polka zajmuje środek klatki, ale na krótko, zagania rywalkę pod siatkę i zaczyna pracować w klinczu. Widać, że siłowo de Sousa nie odstaje od Polki. W stójce Sabrinna zapina duszenie i z całą mocą obala, trzymając uścisk. Nie jest jednak w stanie dopiąć duszenia i Paulina się uwalnia. Przy próbie wyjścia z dołu Polka kopie rywalkę będąc z góry i sędzia przerywa, aby sprawdzić, czy nie było nielegalnej pedalady i ciosu w głowę. Po chwili potwierdza, że kopnięcie nie było nielegalne i zawodniczki wracają do pozycji sprzed przerwania, niekorzystnej dla Pauliny. De Sousa pracuje z góry, szuka pleców, ale Polka z tego wychodzi, obraca pozycję i wstaje. W ostatniej minucie Wiśniewska jest z góry, ale ma problem z ustabilizowaniem rywalki. Zalicza jednak mocną końcówkę rundy – twarde ciosy spadają na głowę przeciwniczki.

Runda 3:

De Sousa niezmordowana i praktycznie niezmęczona wychodzi do trzeciej odsłony. Polka szybko idzie w klincz i wciska przeciwniczkę w siatkę. Chwilę później ponownie jednak Sabrinna obala i szuka znowu skończenia duszenia. Za długo jednak nie jest aktywna i sędzia wzywa do działania. De Sousa się podnosi i dostaje kilka upkicków. Walka wraca do stójki, ale de Sousa znowu obala i widać, że Wiśniewska jest już porządnie zirytowana tym, że nie może zneutralizować rywalki ani zrobić jej większej krzywdy. Rozerwanie i ponownie stójka, a tym razem Polka idzie odważniej ciosami. Dobra szarża Wiśniewskiej na koniec, weszły dwa łokcie i proste na głowę rywalki.

Ostatecznie Polka przegrywa niejednogłośną decyzją sędziów 29-28, 28-29, 29-28.