Payton Talbott wejdzie do klatki z Henrym Cejudo na UFC 323, ale zanim do walki w ogóle doszło, obaj… zdążyli zbudować relację mentorską. „Triple C” przekazał młodemu zawodnikowi wskazówki, które – jak mówi Talbott – realnie zmieniły jego podejście do sportu i życia. Teraz los połączy ich jako przeciwników w ostatniej walce Cejudo.

Dla Paytona Talbotta starcie na UFC 323 to ogromna szansa. Dla Henry’ego Cejudo – pożegnanie z oktagonem i ostatnia próba dopisania zwycięstwa do inspirującej  i bogatej kariery, która obejmuje mistrzostwo wagi muszej i koguciej. Ale zanim obaj podpisali kontrakt na walkę, wydarzyło się coś zaskakującego: Cejudo stał się dla Talbotta kimś w rodzaju przewodnika.

W rozmowie z MMA Fighting Talbott ujawnił, że ich kontakt zaczął się wiele miesięcy wcześniej, w czasie gdy Cejudo planował już odejście po walce z Merabem Dvalishvilim.

Dał mi dużo rad zmieniających karierę, próbował mnie trochę mentorować, bo miał zakończyć karierę po walce z Merabem.

– mówi Talbott.

Wiedzieliśmy, że nie będziemy walczyć. A jednak, oto jesteśmy!

Według Talbotta najbardziej wartościowe były wskazówki dotyczące przygotowań:

Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale chodziło o to, jak strukturyzować obóz przygotowawczy, żeby odzwierciedlał prawdziwą walkę – mentalnie i fizycznie. Jakie obciążenia są realne, a co jest już przesadą.

Cejudo miał równie mocno podkreślać to, o czym wielu zawodników myśli dopiero pod koniec kariery – bezpieczeństwo poza sportem.

Mówił, jak ważne jest, żeby mieć zabezpieczenie poza walkami. Zawsze to wiedziałem, ale on całe swoje życie układał wokół długoterminowego bezpieczeństwa, finansowego bezpieczeństwa. Był w tym bardzo stanowczy.

Talbott przyznał, że dopiero słowa Cejudo – człowieka, który był na absolutnym szczycie – sprawiły, że naprawdę zrozumiał wagę tych rad.

On chciał dla mnie dobrze. I miał rację.

Ostatnia wygrana Cejudo to pokonanie Dominicka Cruza na UFC 249. Talbott wchodzi w to starcie po efektownym zwycięstwie nad Felipe Limą i liczy, że pokonanie legendy będzie jego wejściem do czołówki dywizji.

Zobacz takżeHenry Cejudo zapowiada ponowną emeryturę po UFC 323: „To koniec… a może jednak nie?”

źródło: wywiad z MMA Fighting | foto: Mark J. Rebilas-Imagn Images