Dustin Poirier uważa, że Arman Tsarukyan był o krok od porażki z Charlesem Oliveirą podczas UFC 300. Zdaniem byłego tymczasowego mistrza wagi lekkiej o losach pojedynku zadecydował nieoczekiwany problem ze strojem Ormianina, który pozwolił mu wydostać się z głęboko zapiętej gilotyny.
Do pojedynku Charlesa Oliveiry z Armanem Tsarukyanem doszło w kwietniu 2024 roku podczas gali UFC 300. Brazylijczyk przegrał wówczas niejednogłośną decyzją sędziów, choć już w pierwszej rundzie był bardzo blisko zakończenia walki przez poddanie.
Do tej sytuacji wrócił teraz Dustin Poirier, który w podcaście Deep Waters przekonywał, że Tsarukyan uniknął porażki wyłącznie dzięki przypadkowemu zsunięciu się spodenek.
Posłuchajcie, to była wyrównana walka, ale Armana uratowało niespodziewane zsunięcie się spodenek. Nie wiem, dlaczego nikt o tym nie mówi. Mówię to jako gość, który doskonale wie, jak wygląda nieudana gilotyna. Charles skończyłby go tą techniką, gdyby nie to, że zsunęły mu się spodenki.
„To właśnie uratowało Armana”
Były pretendent do pasa kategorii lekkiej szczegółowo wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem ten drobny szczegół całkowicie zmienił przebieg akcji.
Charles miał pełną gardę i mocno zapiętą gilotynę. Arman próbował opuścić biodra, wtedy spodenki zsunęły mu się w dół. To sprawiło, że Charles stracił kontrolę gardy, a Tsarukyan zdołał się wydostać. To właśnie go uratowało. Gdyby nie to, klepałby poddanie.
Rewanż coraz bliżej?
Od kilku tygodni pojawiają się doniesienia, że Charles Oliveira i Arman Tsarukyan mogą ponownie skrzyżować rękawice podczas gali UFC 331, zaplanowanej na 19 września w Los Angeles.
Organizacja nie potwierdziła jeszcze oficjalnie tego zestawienia, jednak ewentualny rewanż mógłby ostatecznie rozstrzygnąć sportowy spór po niezwykle wyrównanym starciu z UFC 300.
Zobacz także: Justin Gaethje zakończy karierę? Ali Abdelaziz ujawnił plany mistrza UFC
źródło: Deep Waters | foto: Chris Unger/Zuffa LLC
























