To starcie ma historię – i niedokończone sprawy. Po latach od pierwszego pojedynku dwaj byli mistrzowie Rizin ponownie staną naprzeciw siebie, tym razem już na największej scenie świata MMA.

Organizacja UFC szykuje mocne zestawienie w kategorii muszej. 20 czerwca podczas gali UFC Vegas 119 w hali Meta APEX dojdzie do rewanżowego pojedynku, w którym Manel Kape zmierzy się z Kyojim Horiguchim. Stawką będzie nie tylko prestiż, ale i realna pozycja w wyścigu o pas. Walka ta będzie main eventem wydarzenia.

Powrót do przeszłości

Obaj zawodnicy spotkali się już wcześniej – w 2017 roku pod szyldem Rizin. Wówczas lepszy okazał się Horiguchi, który poddał Kape przez duszenie trójkątne rękoma na etapie półfinału turnieju.

Teraz historia zatacza koło, ale realia są zupełnie inne. Obaj są bardziej doświadczeni, a stawka znacznie większa.

Kape na fali

Manel Kape wchodzi do tej walki w świetnej formie. W ostatnim występie znokautował Brandona Royvala, jako pierwszy zawodnik skończył go przed czasem. Wygrana przyniosła mu bonus za występ wieczoru i była trzecim zwycięstwem z rzędu.

Co więcej, Portugalczyk wygrał siedem z ostatnich ośmiu pojedynków, wyraźnie zaznaczając swoją obecność w ścisłej czołówce dywizji.

Horiguchi znów groźny

Kyoji Horiguchi po powrocie do UFC również prezentuje wysoką formę. Po niemal dekadzie przerwy wrócił do oktagonu pod koniec 2025 roku i od tego czasu odniósł dwa cenne zwycięstwa.

Najpierw zakończył przed czasem Tagira Ulanbekova, a następnie pokonał na punkty Amira Albaziego. Japończyk ponownie udowodnił, że wciąż należy do światowej elity.

Stawka większa niż rewanż

Czerwcowy pojedynek to coś więcej niż tylko powrót do przeszłości. To bezpośrednia konfrontacja dwóch zawodników, którzy realnie mogą włączyć się do walki o pas kategorii muszej.

Jedno jest pewne – tym razem wynik może napisać zupełnie nowy rozdział tej rywalizacji.

Zobacz takżeJoshua Van chciał walki z Manelem Kape: „Powiedziałem tak, nie wiem, co się stało”

źródło: MMA Junkie | foto: Etsuo Hara / Getty Images