Ricardo Lamas oficjalnie przechodzi na emeryturę: „Przyszedł czas, by odejść”

95
USA TODAY Sports

Weteran największej organizacji na świecie, Ricardo Lamas oficjalnie przechodzi na sportową emeryturę. Co skłoniło go do podjęcia takiej decyzji?

Gale MMA oraz inne rozgrywki sportowe możesz obstawiać na stronie eFortuna.pl – legalnego polskiego bukmachera.

Zawodnik ostatni raz zameldował się w klatce w sierpniu tego roku. Po zwycięskim boju z Billem Algeo zasugerował, że może być to jego ostatnia walka w karierze. Jak się okazuje, tak właśnie było, ponieważ fighter postanowił zawiesić rękawice na kołku, na dobre. Jednak co podyktowało taką decyzję? O tym 38-letni Ricardo Lamas opowiedział w rozmowie z portalem MMA Junkie.

Jeśli oglądasz moje walki, to wiesz, że zawsze mam ze sobą różaniec. Na ważeniu, gdy wychodzę do pojedynku – zawsze. Kupiłem go, gdy w 2009 roku zmarł jeden z moich braci. Po którymś pojedynku trafiłem do szpitala i zorientowałem się, że różaniec zginął. Nie miałem pojęcia, co się z nim stało, ponieważ zabierałem go tylko na walki. (…) Przewijałem zdjęcia mojego zmarłego brata i rozmawiałem z nim w głowie. Powiedziałem wówczas, że nie potrzebuję mieć przy sobie różańca, żeby wiedzieć, że jest tutaj ze mną i czuwa nade mną. Poprosiłem, by był ze mną ten jeszcze jeden raz. Powiedziałem, że wygram to starcie i odejdę ze sportu. (…) W dniu pojedynku, który odbył się w rocznicę śmierci mojego brata, zdarzyło się coś niesamowitego. Rozpiąłem plecak, wsadziłem rękę i znalazłem w nim różaniec. Momentalnie zacząłem płakać. Wiedziałem, że po tej walce wydarzy się coś wielkiego. Zanosiłem się od płaczu. Mój narożnik nie mógł mnie uspokoić. Rocznica śmierci, wcześniej dosłownie z nim rozmawiałem w myślach i wspominałem o różańcu, który potem znalazł się w plecaku. Dał mi tym znak, że będzie nade mną czuwał. Tak się stało. Ja wygrałem walkę, więc przyszedł czas, by odejść ze sportu.

Amerykanin w profesjonalnej karierze stoczył 28 bojów, z czego wygrywał dwudziestokrotnie. Do największej organizacji dołączył w 2011 roku, by niecałe 3 lata później stanąć przed szansą zdobycia mistrzowskiego pasa. Podczas UFC 169 mierzył się z ówczesnym czempionem, Jose Aldo, aczkolwiek ostatecznie musiał uznać jego wyższość, przegrywając na kartach sędziowskich.

Zobacz także: Alistair Overeem po zwycięstwie na UFC on ESPN+34 chce walczyć z Lewisem lub Rozenstruikiem

Źródło: MMAjunkie