Robert Whittaker wskazał Jana Błachowicza jako jednego z najbardziej interesujących rywali po udanym debiucie w kategorii półciężkiej. Były mistrz wagi średniej UFC przyznał, że chętnie skrzyżowałby rękawice z Polakiem jeszcze przed końcem roku.

Po efektownym debiucie w kategorii półciężkiej, podczas którego Robert Whittaker znokautował Nikitę Krylova w trzeciej rundzie, Australijczyk nie zamierza zwalniać tempa. Były mistrz UFC zdradził w rozmowie z Bedtime MMA, że ma już na oku kolejnych przeciwników.

Wśród nazwisk wymienił między innymi Jana Błachowicza, który w miniony weekend przegrał przez nokaut z Navajo Stirlingiem w co-main evencie gali UFC Belgrade.

Zapytany o najbardziej interesujące zestawienia w nowej dywizji, Whittaker nie miał wątpliwości.

Jan byłby dobrym zestawieniem. Podoba mi się ta walka. Rountree czy Bogdan Guskov również są świetnymi zawodnikami. Słyszałem, że Jiří Procházka chce walczyć z Paulo Costą, ale dla mnie najważniejsze jest to, kto będzie gotowy.

„Daję UFC termin, a oni dają mi nazwisko”

Australijczyk podkreślił, że nie zamierza wybierać sobie przeciwników. Jak przyznał, od lat kieruje się prostą zasadą – przekazuje UFC termin swojej gotowości do walki, a organizacja wskazuje rywala.

Tak właśnie funkcjonuję z UFC. Ja podaję datę, a oni dają mi nazwisko. Ktokolwiek będzie gotowy pod koniec roku, z nim zawalczę.

Robert Whittaker zwrócił również uwagę na obecną sytuację w kategorii półciężkiej. Jego zdaniem dywizja jest niezwykle dynamiczna, a jedno efektowne zwycięstwo potrafi błyskawicznie otworzyć drogę do walki o pas.

Ta kategoria jest teraz bardzo płynna. Możesz odnieść jedno duże zwycięstwo i nagle znaleźć się w rozmowach o mistrzowskim pojedynku. Wystarczy spojrzeć na Paulo Costę – zaliczył dobry występ i już mówi się o jego kandydaturze do walki o tytuł.

Nowy rozdział w karierze Australijczyka

Przejście do kategorii półciężkiej okazało się dla Roberta Whittakera udanym ruchem. Po dwóch porażkach w wadze średniej Australijczyk odbudował się efektownym nokautem na Krylovie i ponownie znalazł się w gronie zawodników liczących się w walce o najwyższe cele.

Ewentualne starcie z Janem Błachowiczem byłoby jednym z najciekawszych zestawień doświadczonych zawodników w dywizji. Na razie nie wiadomo jednak, jakie plany wobec obu byłych mistrzów ma UFC, szczególnie po sobotniej porażce Polaka z Navajo Stirlingiem podczas historycznej gali w Belgradzie. Informacje o potencjalnym pojedynku padły wyłącznie jako deklaracja Whittakera i nie oznaczają rozpoczęcia negocjacji.

Zobacz takżeŁukasz Jurkowski opublikował poruszający wpis skierowany do Jana Błachowicza po porażce na UFC Belgrade

źródło: Bedtime MMA