Jedna z największych gwiazd europejskiego MMA w końcu wchodzi na amerykański rynek. Salahdine Parnasse zadebiutuje na gali MVP transmitowanej przez Netflix, ale jego droga do tego momentu była daleka od oczywistej.

Francuz, który przez lata dominował w KSW, zdradził kulisy swojej kariery – w tym odrzucenie ofert z UFC. Teraz chce pokazać się nowej publiczności i udowodnić, że należy do światowej czołówki.

Po latach budowania pozycji w Europie, Parnasse w końcu dostaje szansę w USA. Nie ukrywa jednak, że nie chodzi tylko o sport – kluczowe są dla niego warunki i swoboda, jaką daje kontrakt.

Odrzucił UFC mimo ofert

Salahdine Parnasse potwierdził, że propozycje z UFC pojawiały się kilkukrotnie – i zostały odrzucone świadomie:

Otrzymałem kilka ofert z UFC, więcej niż dwa razy. Ale czułem się bardzo dobrze w KSW. Byłem tam szanowany jako podwójny mistrz i miałem wolność. Mogłem walczyć nie tylko w MMA, ale też w boksie. To była dla mnie bardzo dobra sytuacja, dlatego zdecydowałem się zostać.

Francuz jasno daje do zrozumienia, że dla niego logo organizacji nie ma kluczowego znaczenia:

Moim marzeniem jest być tam, gdzie jestem najbardziej szanowany i najlepiej wynagradzany. Nieważne, czy to UFC, czy inna organizacja.

KSW dało mu wolność, której nie chciał stracić

Parnasse podkreślił, że jego pozycja w KSW była wyjątkowa i trudna do porzucenia:

W KSW miałem możliwość robienia różnych rzeczy – walk w boksie, startów w innych organizacjach. To było dla mnie bardzo ważne.

Jednocześnie nie zamyka drzwi – zarówno na powrót, jak i dalszą ekspansję:

Nie wiem, co będzie dalej. Ufamy mojemu menedżerowi i zobaczymy, jakie pojawią się możliwości. Najważniejsze są dobre walki i dobrzy rywale.

Debiut w USA i Netflix – „chcę pokazać, kim jestem”

28-latek zadebiutuje w Stanach Zjednoczonych na gali MVP przeciwko Kennethowi Crossowi. Dla Parnasse’a to moment przełomowy:

Byłem bardzo szczęśliwy, gdy dostałem tę szansę. Chcę pokazać amerykańskim fanom, kim jest Salahdine Parnasse. Robiłem to w Europie, teraz czas na USA.

Nie ukrywa też, że sama platforma i skala wydarzenia robią na nim wrażenie:

To bardzo duża karta walk, wielkie nazwiska i ogromna ekspozycja. To dla mnie wielka okazja.

Styl i zapowiedź dla kibiców

Francuz zapowiada efektowny występ i podkreśla swoją wszechstronność:

Jestem bardzo eksplozywnym zawodnikiem i kompletnym fighterem MMA. Kibice zobaczą coś, czego jeszcze nie widzieli.

Boks i ambicje poza MMA

Parnasse nie ukrywa, że chce rozwijać się także w boksie – co było jednym z powodów jego decyzji kontraktowych:

Jestem wielkim fanem boksu. Już zadebiutowałem i pokazałem, że mogę rywalizować na wysokim poziomie. Jeśli MVP da mi taką możliwość, chętnie zawalczę również w boksie. Nawet z Jakiem Paulem – nie ma problemu.

Co dalej z karierą?

Na ten moment Francuz skupia się na wadze lekkiej, ale nie wyklucza kolejnych wyzwań:

Moim celem było zostać mistrzem w trzech kategoriach. Teraz skupiam się na wadze lekkiej, ale w przyszłości mogę wrócić do tej idei.

Debiut Parnasse’a w USA może być jednym z najważniejszych momentów jego kariery. Po latach dominacji w Europie nadchodzi test na globalnym rynku – i wszystko wskazuje na to, że Francuz zamierza go zdać w efektownym stylu.

Zobacz takżeMichael Chiesa kończy karierę w domu: „To najważniejsza walka w moim życiu”

źródło: The Ariel Helwani Show