Salahdine Parnasse nie może narzekać na brak zainteresowania po efektownym debiucie na gali MVP transmitowanej przez Netflixa. Były podwójny mistrz KSW zdradził, że na stole leżą już konkretne propozycje od kilku dużych organizacji, a rozmowy dotyczą nie tylko MVP. Francuz potwierdził również, że UFC przedstawiło mu ofertę kontraktu.

Salahdine Parnasse błyskawicznie rozprawił się z Kennethem Crossem podczas gali MVP, robiąc ogromne wrażenie na amerykańskiej publiczności. Jak sam przyznał, był to dokładnie taki debiut, jaki sobie wymarzył.

Jake Paul odezwał się zaraz po walce

Francuz nie ukrywa, że zwycięstwo otworzyło przed nim wiele drzwi.

To była najlepsza możliwa forma pokazania się w Stanach. Wygrałem przez nokaut już w pierwszej rundzie i nie mogłem sobie wymarzyć lepszego debiutu. Zaraz po walce napisał do mnie Jake Paul. Otrzymałem wiadomości od ludzi z MVP, od promotorów organizacji. Wszyscy byli bardzo zainteresowani i bardzo podekscytowani moim występem.

Jak zdradził, występ przeciwko Crossowi od początku miał być mocnym sygnałem wysłanym do amerykańskiego rynku.

Wiedziałem, że to świetna okazja, aby pokazać swoją pracę nowej publiczności. Trenowałem bardzo ciężko i chciałem wykorzystać ten moment. Udało mi się skończyć walkę już w pierwszej rundzie i pokazać dokładnie to, nad czym pracowałem przez cały obóz przygotowawczy.

UFC z konkretną ofertą. PFL i MVP również w grze

Najciekawszy fragment rozmowy dotyczył jednak przyszłości byłego mistrza KSW. Parnasse potwierdził, że po wygaśnięciu kontraktu może swobodnie negocjować z największymi organizacjami na świecie.

Mam wiele ofert od różnych organizacji. Teraz wszystko analizujemy i sprawdzamy, co będzie dla mnie najlepsze. MVP już złożyło propozycję kolejnej walki. Jest także PFL i UFC. Te trzy organizacje są naprawdę mocno zainteresowane moim zakontraktowaniem, więc czekamy na wszystkie szczegóły i wybierzemy najlepszą opcję.

Francuz został również zapytany wprost o sytuację z UFC.

Oczywiście, że są konkretne rozmowy. Jestem wolnym zawodnikiem, więc UFC może ze mną rozmawiać i my również możemy rozmawiać z nimi. To idealny moment. Są bardzo dobre propozycje i teraz sprawdzamy, która będzie dla mnie najlepsza. Ale muszę podkreślić, że MVP i PFL także przedstawiają bardzo interesujące warunki.

„UFC to Liga Mistrzów, ale nie za każdą cenę”

Pod koniec rozmowy Parnasse odniósł się do często powtarzanego argumentu, że UFC jest „Ligą Mistrzów MMA”. Francuz przyznał, że chce walczyć z najlepszymi, ale nie zamierza robić tego kosztem własnych interesów.

Chcę walczyć w Lidze Mistrzów MMA, ale nie za każdą cenę. Ludzie często porównują MMA do piłki nożnej, ale to nie działa w ten sposób. W futbolu najlepsi zawodnicy w największych rozgrywkach zarabiają najwięcej. W MMA wygląda to inaczej. Są zawodnicy poza UFC, którzy zarabiają więcej niż wielu zawodników UFC. To dwa różne światy.

Zawsze mówiłem, że chcę walczyć w UFC, ale muszę też myśleć o sobie i swojej rodzinie. Bardzo wcześnie straciłem ojca i od tamtej pory musiałem radzić sobie sam. Nikt niczego mi nie dał. Walczyłem o wszystko, co mam. Dlatego chcę walczyć z najlepszymi, ale muszę też otrzymać warunki, które odpowiadają mojej wartości.

Według samego Parnasse’a kolejna walka może odbyć się już we wrześniu. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że najważniejsza decyzja w jego karierze dopiero przed nim.

Zobacz takżeDiego Lopes liczy na koniec ery Volkanovskiego: „Mam nadzieję, że przejdzie na emeryturę”

Źródło: Klatka po Klatce / YouTube | foto: rmcsport.bfmtv.com