To nie są standardowe przygotowania do walki. Szymon Kołecki przed starciem o drugi pas Babilon MMA zdradza szczegóły obozu, który momentami przypominał prawdziwe piekło. Polak jasno daje do zrozumienia – na wszystko jest gotowy.
Już 27 marca na gali Babilon MMA 57 dojdzie do hitowego starcia o pas wagi ciężkiej. Szymon Kołecki stanie przed szansą sięgnięcia po drugi tytuł w organizacji, mierząc się ze Stuartem Austinem – jednym z najbardziej fizycznych rywali w jego karierze.
Mistrz Babilon MMA zabrał głos – w programie Klatka po klatce – i uchylił kulisy przygotowań do mistrzowskiej walki.
„Zakładam, że mnie przewróci. Nawet kilka razy”
Kołecki nie ma złudzeń – walka z Austinem to starcie w każdej płaszczyźnie. Polak wręcz zakłada, że znajdzie się na plecach.
Zakładam, że Stewart mnie przewróci raz, dwa, trzy, a może i cztery. I pewnie ostatnie dwa miesiące ze sto razy byłem na sparingach przewracany. Oprócz tego robiłem dziesiątki rund w sytuacji, kiedy ja zawsze leżałem na dole i moim zadaniem było odwrócić sytuację, wstać, wydostać się. Co wstałem, to na ziemię. Co wstałem, to na ziemię.
To nie przypadek. Były mistrz olimpijski przygotowywał się dokładnie pod najmocniejsze strony rywala.
Zakładam wszystkie możliwości, że wszystkie płaszczyzny się w tej walce wydarzą i na wszystkie mam nadzieję gotowy.
Analiza rywala bez złudzeń
Kołecki dokładnie przeanalizował styl Austina i wskazał, co czyni go tak niewygodnym przeciwnikiem.
Jest trudny do obalenia. Na jednej nodze bardzo dobrze stabilizuje, spycha głowę. W polu jest bardzo trudno go obalić, dopóki się nie zmęczy. A nawet jak się go obali, to on nie panikuje. Jak dasz mu oddech, to on wstaje.
Polak zwraca uwagę na coś jeszcze – siłę fizyczną i doświadczenie rywala.
Waży 120 kilogramów, jest bardzo silny i stabilny. To zupełnie inny gabaryt człowieka niż kilka lat temu.
Klucz do walki? Presja i brak błędów
Kołecki wskazuje jasno – Austin wygrywa dzięki konsekwencji i wykorzystywaniu błędów rywali.
Te zwycięskie walki charakteryzują się jego solidnością, dobrą kondycją i umiejętnością adaptowania się do sytuacji w klatce. On czeka na błędy i bardzo skrupulatnie je wykorzystuje.
Jednocześnie Polak nie widzi w jego stylu niczego, co mogłoby go sparaliżować.
Nie ma takiej walki, która by mnie paraliżowała, jak ją oglądam.
Sparingi jak maraton. „Świeży zawodnik co 2–3 minuty”
Obóz Kołeckiego był jednym z najbardziej intensywnych w jego karierze.
Każda runda była sześciominutowa, a co dwie albo trzy minuty wchodził świeży przeciwnik.
W ostatnich dziesięciu dniach zrobiłem około 50 takich rund.
Wśród sparingpartnerów znaleźli się zawodnicy ważący nawet ponad 130 kilogramów.
Miałem przekrój zawodników od 95 do 135 kilogramów. Niektórzy byli silniejsi, niektórzy ciężsi niż Austin.
Mimo ogromnej objętości, Kołecki podkreśla, że nie doprowadził organizmu do skrajnego wyczerpania.
Nie doprowadziłem się do takiego zmęczenia, żeby już w rozgrzewce zimnym potem się pocić. Organizm się regenerował.
Kontuzja w trakcie sparingu? „To też było doświadczenie”
Nie obyło się bez problemów. W trakcie przygotowań Kołecki doznał urazu łydki – ale nawet to wykorzystał treningowo.
W drugiej rundzie naciągnąłem łydkę i kolejne rundy robiłem w odwrotnej pozycji. Nawet trenerowi nie mówiłem, bo uznałem, że na walce też może się to wydarzyć.
To podejście idealnie pokazuje jego mentalność – adaptacja do wszystkiego, co może wydarzyć się w klatce.
Stójka też będzie kluczowa
Choć Austin słynie z zapasów, Kołecki nie zamierza oddawać inicjatywy.
Zakładam, że będę szybszy. Mocne akcje stójkowe są przewidziane.
Polak podkreśla jednak, że walka może toczyć się w każdej płaszczyźnie.
Kołecki jasno o wadze i podejściu
Mimo walki w kategorii ciężkiej, Kołecki nie zamierza na siłę budować masy.
Dla mnie ważna jest siła, dynamika i kondycja, a nie masa. Nie potrzebuję ważyć 110 kilogramów z dużym brzuchem.
Na kilka dni przed walką ważył około 102-103 kg.
O KSW: „Nie było poważnych rozmów”
Kołecki odniósł się również do potencjalnego powrotu do KSW i wypowiedzi włodarzy organizacji.
Nie było tak, że się nie porozumieliśmy. Po prostu nie było poważnych rozmów. Ja jestem zawsze otwarty na federację KSW i jej kibicuję.
Jednocześnie zaznaczył, że realia finansowe i częstotliwość walk mają znaczenie.
W Babilonie mogę walczyć 3-4 razy w roku, a w KSW czasem ciężko o dwie walki.
Jasny cel – drugi pas
Kołecki nie ukrywa – idzie po kolejne mistrzostwo.
Federacja Babilon naprawdę się postarała. To jest bardzo mocne zestawienie.
Polak podkreśla, że stoi za tym ogrom pracy całego zespołu i sponsorów.
Wszyscy na to ciężko pracują – nie tylko zawodnicy, ale i ludzie wokół tej gali.
Zobacz także: Daniel Cormier o gali na Netflixie: „Jaram się, ale to nie poziom UFC”
źródło: YouTube / Klatka po klatce | foto: WP Sportowe Fakty















![MMA Replay: Patryk Kaczmarczyk analizuje zwycięstwo nad Soldaevem – „Wiedziałem, że go złamię” [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/01/Miniaturka-MMA-Replay-v1-kopia-218x150.webp)
![MMA Replay: Adrian Bartosiński analizuje swoją walkę z Andrzejem Grzebykiem – nowy format dla fanów MMA [WYWIAD]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/12/maxresdefault-218x150.webp)
![Wzór na MISTRZA z Michałem Sobiechem #5 | Przygotowanie mentalne i fizyczne – rola adaptogenów [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/maxresdefault-218x150.jpg)
![Wzór na MISTRZA z Michałem SOBIECHEM #4 | MMA | Dieta | Doping | Suplementy | KSW 105 [PREMIERA o 19:00]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/04/maxresdefault-2-218x150.webp)
![MMA TuNajt #320 | TYPOWANIE XTB KSW 105 + przegląd kursów FORTUNY [PODCAST]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2025/05/MMA-TuNajt-320-218x150.png)








