Kamaru Usman po porażce z Dricusem Du Plessisem sugerował, że w trakcie walki mógł zostać trafiony palcem w oko. Do tych słów stanowczo odniósł się trener reprezentanta RPA, Morne Visser, który nie tylko odrzucił zarzuty Nigeryjczyka, ale również stwierdził, że jego podopieczny był w stanie zakończyć pojedynek przed czasem.

W walce wieczoru gali UFC w Oklahoma City Dricus Du Plessis pewnie pokonał Kamaru Usmana jednogłośną decyzją sędziów. Wielu obserwatorów uznało, że był to jeden z najbardziej kompletnych występów reprezentanta Republiki Południowej Afryki w całej jego karierze.

Po zakończeniu pojedynku Usman zasugerował jednak, że w jednej z akcji mógł zostać trafiony palcem w oko. Komentatorzy transmisji zwracali uwagę, że powtórki wskazywały raczej na kontakt kostką dłoni, co nie stanowi przewinienia.

„To były kompletne bzdury”

Do słów byłego mistrza kategorii półśredniej odniósł się wieloletni trener Du Plessisa, Morne Visser, który nie pozostawił na tych sugestiach suchej nitki.

Jestem niesamowicie szczęśliwy z tego występu. Myślę, że to najlepszy Dricus, jakiego kiedykolwiek widzieliśmy. To była walka pod ogromną presją. Wracaliśmy po dziesięciu czy jedenastu miesiącach przerwy, a on wykonał wszystko dokładnie tak, jak sobie założyliśmy. Słuchał każdego polecenia i ani razu nie forsowaliśmy skończenia walki.

Szkoleniowiec uważa, że pretensje Usmana nie mają żadnych podstaw.

Widzieliśmy, jak Kamaru narzekał na uderzenie w krocze czy rzekome trafienie palcem w oko. To kompletne bzdury. Dricus mógł w tamtym momencie skończyć tę walkę, ale nie rzucił się bezmyślnie do ataku. Zachował spokój i okazał rywalowi szacunek.

Du Plessis celuje w kolejną walkę o pas

Zwycięstwo nad Usmanem ponownie przybliżyło Du Plessisa do mistrzowskiego pojedynku w kategorii średniej. Sam zawodnik otwarcie deklaruje, że chciałby ponownie zawalczyć o tytuł, choć jednocześnie podkreśla, że jest gotów zmierzyć się z każdym, kto przybliży go do tego celu.

Obecnym mistrzem dywizji pozostaje Sean Strickland, z którym Du Plessis mierzył się już dwukrotnie i dwukrotnie schodził z oktagonu jako zwycięzca. Na ten moment niewiele wskazuje jednak na to, by UFC zdecydowało się zestawić obu zawodników po raz trzeci.

Z kolei przyszłość Kamaru Usmana pozostaje niewiadomą. Były mistrz nie zadeklarował jeszcze, czy w kolejnym występie pozostanie w kategorii średniej, czy też zdecyduje się na powrót do dywizji półśredniej.

Zobacz takżeJakub Wikłacz z zaproszeniem na Mistrzostwa Świata ADCC 2026. Były mistrz KSW wystąpi w Krakowie

źródło: Submission Radio | foto: Getty Images